Strona Główna
regulamin forumRegulamin  FAQFAQ  SzukajSzukaj  Mapa forumMapa forum UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat
« Strona głównaArtykułyVitiligo FAQVitipedia »

Poprzedni temat «» Następny temat
Bielactwo, 4 lata, dotychczas nieleczone
Autor Wiadomość
history 

Dołączył: 20 Lut 2012
Posty: 4
Tematy: 1
Wysłany: Sob 25 Lut, 2012 18:43   Bielactwo, 4 lata, dotychczas nieleczone

Witam. Bielactwo zaczęło się u mnie około 3,5 roku - 4 lat temu. Zaczęło się od małej plamki na palcu wskazującym. Potem jak przybyło kilka na innych palcach poszedłem do dermatologa, ten stwierdził bielactwo, przepisał protopic i cynk w tabletkach. Pamiętam że leczyłem się z miesiąc po czym przestalem z powodu braku skutków poprawy. Do teraz nie leczyłem plam. Ostatnio wyskoczyły mi plamy na twarzy. Jestem zaniepokojony. Mam okrągłą plamkę po prawo od prawego oka o powierzchni około 1cm kwadratowy. Po drugiej stronie też mam tylko mniejszą. Do tej pory bielactwo postępowało bardzo wolno (w zimę prawie wcale) w lato trochę szybciej. Ale niestety te plamki na twarzy powiększają się z dnia na dzień. Co dzień rano jak patrzę w lustro wydaję mi się, że są coraz większe. Przewaliłem pół internetu w poszukiwaniu sposobów leczenia i doszedłem do wniosku ŻE MUSZĘ WALCZYĆ.
Czy moglibyście mi polecić jakieś metody na początek? Mam 16 lat. W marcu idę do dermatologa ale pewnie ten powie że nie da choroby się wyleczyć i koniec. Chciałbym chociaż zlikwidować plamki na twarzy, z innymi jakoś będę żył. Najpierw zastanawiam się nad kupnem lampy UVB i naświetlaniem. Możecie mi dać jakieś wskazówki żywieniowe które chociaż mogłyby pomóc? Bardzo proszę i życzę wszystkim jak najwięcej brązowych kropek. Jest jeszcze jeden problem, pieniądze. W rodzinie jest mi ciężko, a leczenie jest bardzo drogie. Więc dlatego chciałbym próbować wszystkiego po kolei od możliwie najtańszych rozwiązań.
 
 
history 

Dołączył: 20 Lut 2012
Posty: 4
Tematy: 1
Wysłany: Nie 26 Lut, 2012 20:05   

Kupiłem Ginkofar i biorę. Niedługo kupię lampę.
 
 
xomkax 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 23 Mar 2011
Posty: 647
Tematy: 3
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie 26 Lut, 2012 20:47   

AAAAA !! :hahaha:
Witaj, witaj!
Widzę, że masz tyle lat co ja i bielactwo mniej więcej tak długo jak ja :D no, no mało tu takich osób ^^ :cool:
Na początek zapytam, skąd jesteś?
Ja na przykład jestem z Lublina, i gdybyś mieszkał gdzieś w pobliżu to nawet wiedziałabym jak Ci pomóc, jeśli dalej... to przykro mi, mogę jedynie wesprzeć Cię duchowo poprzez rozmowę.
Jeśli chodzi o leczenie...
Ja nigdy nie stosowałam żadnej diety, to po pierwsze.
A po drugie... POZYTYWNE NASTAWIENIE I JEDZIESZ Z REPIGMENTACJĄ CHŁOPIE!! :lol:
Proponuję, oczywiście naświetlania (UVB jest całkiem fajne, naprawdę!) Ja naświetlam się w przychodni - bez kupowania lampy, bez płacenia za naświetlanie... wszystko darmowe, więc leczenie wcale nie musi być bardzo kosztowne ;)

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia!
Wybacz, jeśli Cię przestraszyłam tym gwałtownym powitaniem, ale mam ostatnio tak beznadziejnie popaprane układy ze znajomymi, że nie mogłam się powstrzymać...
:oops:
_________________
Me alegro de que lo es.
Voy a analizar el futuro, cuando se convierte en el presente.
 
 
 
history 

Dołączył: 20 Lut 2012
Posty: 4
Tematy: 1
Wysłany: Pon 27 Lut, 2012 21:41   

Po pierwsze to dziękuję za post :) Widzę że są osoby "żyjące" na tym forum. Jestem z okolic W-Wy. Dlaczego gdybym mieszkał w pobliżu to wiedziałabyś jak mi pomóc? Co do pozytywnego nastawienia to masz rację. Jak wstaję rano i idę do lustra zobaczyć czy aby plamki mi się nie powiększyły to zawsze zdaje mi się że są większe a jak nie myślę o tym i przypadkowo zauważę siebie to jakoś tak nie zwracam uwagi. Ciężko jest tak nie przejmować się tym.
Ostatnio zmieniony przez history Pon 27 Lut, 2012 21:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
xomkax 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 23 Mar 2011
Posty: 647
Tematy: 3
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon 27 Lut, 2012 22:28   

history napisał/a:
Widzę że są osoby "żyjące" na tym forum.

Są, są! :D Ja do nich należę. ^^ I wydaje mi się, że mało tu takich osób jak ja... ale nie ważne. ;p

history napisał/a:
Dlaczego gdybym mieszkał w pobliżu to wiedziałabyś jak mi pomóc?

Bo tu gdzie mieszkam, w Lublinie, wiem gdzie mógłbyś pójść, żeby za darmo dostać naświetlania, tak jak ja. Od roku się leczę w przychodni, w której wszystko jest darmowe :)

history napisał/a:
Jak wstaję rano i idę do lustra zobaczyć czy aby plamki mi się nie powiększyły to zawsze zdaje mi się że są większe a jak nie myślę o tym i przypadkowo zauważę siebie to jakoś tak nie zwracam uwagi.

Zupełnie nie rozumiem po co to robisz. Po co codziennie sprawdzać, czy nie masz większych plam? Niepotrzebnie się tym tak przejmujesz! Przestań to robić, bo to na pewno nie pomoże Ci w nieprzejmowaniu się bielactwem.

history napisał/a:
Ciężko jest tak nie przejmować się tym.

Nie mogę się zgodzić. Wszystko zależy od tego, czy chcesz. Oczywiście, jak przez cały czas ktoś się przejmuje plamkami, to może mieć problem z tym, żeby przestać to robić. Ale to nie jest trudne. Trzeba chcieć być szczęśliwym!

Hmm... chyba napiszę poradnik "Jak przestać przejmować się chorobą, na którą wpływu nie masz? Moja przygoda z vitiligo." :hahaha: :hahaha:
_________________
Me alegro de que lo es.
Voy a analizar el futuro, cuando se convierte en el presente.
 
 
 
magdaza 

Dołączyła: 14 Wrz 2011
Posty: 94
Tematy: 2
Skąd: Śląsk
Wysłany: Wto 28 Lut, 2012 08:37   

Napisz. W naszym kraju mało się o tej chorobie mówi w mediach i pisze też.
Jeszcze na tym zarobisz, ha, ha.
Ja na przykład się zastanawiałam, dlaczego, skoro jest tyle programów o upiększaniu zaniedbanych, tudzież otyłych ludzi, nie mogłoby być choćby jednego odcinka o osobienp. z bielactwem, z pomocą jak sie umalować, zatuszować oraz psychologiczną?
 
 
xomkax 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 23 Mar 2011
Posty: 647
Tematy: 3
Skąd: Lublin
Wysłany: Wto 28 Lut, 2012 16:15   

Ach, może kiedyś się zabiorę za taką książkę. ^^ Kiedyś... ;p

Bielactwo nie jest uważana za coś bardzo strasznego, więc się o tym nie mówi. Ale taka prawda, nie jest to ani straszne, ani bolesne...
_________________
Me alegro de que lo es.
Voy a analizar el futuro, cuando se convierte en el presente.
 
 
 
szanti12318 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 05 Lip 2011
Posty: 717
Tematy: 8
Wysłany: Czw 01 Mar, 2012 10:56   

ja ostatnio ogladalam na TLC program w ktorym byla historia chlopaka z bielactwem. Murzyn jest prezenterem w tv. Przyjechala di niego kobieta ktora robi makijaz ludziom z bielactwem i powiedziaa jemu ze pracowala z ludzmi chorymi na bielactwo ktorzy sie w pelni wyleczyli ale podkreslila ze zmiany nie mieli duze. Ten chlopak murzyn ma ponad 60% odbarwione. I mowil ze jest dziennikarzem i ma dostep do nowosci, widzialm ze bral jakies witaminy i zauwazyl ze kolo oczu wracal mu pigment ale chyba by mu zycia nie straczylo jak w takim tempie wracal by mu pigm,ent. Codziwne nic nie bylo mowy o lapach. Tylko witaminy i jakies ziola mieszal.
 
 
Karolak 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 12 Lis 2009
Posty: 414
Tematy: 7
Skąd: Zabrze
Wysłany: Czw 01 Mar, 2012 12:12   

szanti12318 napisał/a:
ja ostatnio ogladalam na TLC program w ktorym byla historia chlopaka z bielactwem. Murzyn jest prezenterem w tv. Przyjechala di niego kobieta ktora robi makijaz ludziom z bielactwem i powiedziaa jemu ze pracowala z ludzmi chorymi na bielactwo ktorzy sie w pelni wyleczyli ale podkreslila ze zmiany nie mieli duze. Ten chlopak murzyn ma ponad 60% odbarwione. I mowil ze jest dziennikarzem i ma dostep do nowosci, widzialm ze bral jakies witaminy i zauwazyl ze kolo oczu wracal mu pigment ale chyba by mu zycia nie straczylo jak w takim tempie wracal by mu pigm,ent. Codziwne nic nie bylo mowy o lapach. Tylko witaminy i jakies ziola mieszal.



Ta nie tylko na TLC był o tym program.
Próbował wszystko, i próbuje nadal...
Co roku powtarza sesję fotograficzną, ale niestety jego bielactwo rośnie.
A makijaż poprawia do 15 razy dziennie,żeby na wizji wyglądać perfekcyjnie.

Pokazywali też innego murzyna w starszym wieku, ale jemu akurat bielactwo nie rozrasta się już, stanęło w miejscu.



[/code]
 
 
xomkax 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 23 Mar 2011
Posty: 647
Tematy: 3
Skąd: Lublin
Wysłany: Czw 01 Mar, 2012 16:57   

Cóż, życie.

A wracając do tematu...
history, głowa do góry, uśmiech, lampy, maści, witaminki i jedziemy z repigmentacją! :D
_________________
Me alegro de que lo es.
Voy a analizar el futuro, cuando se convierte en el presente.
 
 
 
Wiewiorek567 

Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 67
Tematy: 12
Wysłany: Czw 01 Mar, 2012 22:42   

Ja mam 17 lat, bielactwo od 2 lat. Na poczatku bylo mi trudno sie przyzwyczaic, ale nigdy sie nie alienował, chodzę na wszsytkie imprezy, u mnie choroba zaczela sie pod koniec III gim mało kto z moich znajomych starych wie, ze mam taką chorobę.
Jak szedłem do LO to moze troszke nie wiedzialem jak mam sie zachowac z tym, co pomysla inni itd.
Odziwo przyjeli to normalnie, nikt sie nie spytal nawet co tu mam, normalne mam kontakty.
Teraz juz II LO i po prostu olewam to, w sumie zawsze pozytywny do zycia nastawiony bylem, nie przejmowac sie i tyle, co to za problem ;)
*przestałem to leczyc jakies pol roku temu, bo doszedlem do wniosku ze i tak mi tak bardzo nie przeszkadza, bo przyzwyczailem sie troche, znajomi tez to co mnie to.

Pozdrawiam
 
 
 
xomkax 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 23 Mar 2011
Posty: 647
Tematy: 3
Skąd: Lublin
Wysłany: Pią 02 Mar, 2012 19:16   

Hah, no to mi się zaczęło pod koniec podstawówki, więc starzy znajomi nie wiedzą, że mam bielactwo :) za to aktualnie jestem w II gim i traktują mnie... jakbym nic nie miała, a nawet wyjątkowo trochę, bo jestem oryginalna. xd jeśli chodzi o imprezy... nie no klasowe imprezy beze mnie się nie odbywają ^^ a kontakty z płcią przeciwną... nie, zdecydowanie nie mam z tym problemu. ;p
Także nie ma się czym przejmować.
_________________
Me alegro de que lo es.
Voy a analizar el futuro, cuando se convierte en el presente.
 
 
 
history 

Dołączył: 20 Lut 2012
Posty: 4
Tematy: 1
Wysłany: Pon 05 Mar, 2012 16:04   

Kurcze powiększa mi się ta plama na oku.. Ale mam taką starą lampę UV i będę naświetlał.
 
 
away 

Dołączył: 25 Cze 2012
Posty: 12
Tematy: 1
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: Pon 25 Cze, 2012 17:02   

Mały odkop , ja też mam plamy na dwóch "oczach" cały czas rosną a zaczeło się od jednej na prawym
 
 
 
Iwonka 


Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 138
Tematy: 4
Wysłany: Czw 28 Cze, 2012 03:52   

spoko, ja mam oczy jak misie panda ;D z tym że pandy mają ciemne futro w okół oczu a ja brak pigmentu :P
 
 
away 

Dołączył: 25 Cze 2012
Posty: 12
Tematy: 1
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: Czw 28 Cze, 2012 12:45   

Maskujesz to jakoś makijażem? ,a jak tak to jakim ;D
 
 
 
Iwonka 


Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 138
Tematy: 4
Wysłany: Pią 29 Cze, 2012 01:14   

away, na codzień maskuję zwykłym pudrem (ale raczej tymi z górnych półek) a gdy się nie maluję to zazwyczaj chodzę w okularach korekcyjnych (dzięki czemu tak bardzo nie są plamy zauważalne) :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group