Bielactwo - vitiligo.com.pl Strona Główna Bielactwo - vitiligo.com.pl
Bielactwo nabyte, leczenie, zdjęcia, forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Czesiu
Pon 10 Sie, 2009 10:56
Oparzenia plam bielaczych
Autor Wiadomość
Lelo3008 
RePuBlIkA


imie: Łukasz
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 402
Skąd: Ciechan/Olsztyn
  Wysłany: Nie 09 Sie, 2009 21:51   Oparzenia plam bielaczych

Witam!!
Drodzy forumowicze;) wiadomo, żeby powrócił barwnik na plamach bielaczych, to musimy najpierw je porządnie poparzyć, heh no dobrze ale to ból itd. a więc jak sobie z tym radzicie??
Podobno wg starych opowiadań mojej babci najlepsze jest zsiadłe mleko, no ale skąd ja je wezmę jak nie mam krowy;D no albo kefir, chociaż ja kupiłem sobie ostatnio oto taki produkt, który nosi nazwę BALSAM PO OPALANIU firmy DAX cosmetics, oto link z opisem produktu: http://www.aptekaotc.pl/p..._wloskiego.html
Co o tym sądzicie, ktoś próbował?? Nie zawiera samoopalacza, więc chyba nie powinien przeszkadzać w leczeniu, a może nawet pomóc bo ma witaminę E
 
 
Kumciaki 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Lip 2009
Posty: 253
Wysłany: Nie 09 Sie, 2009 21:55   

Czytałam o tym balsamie i wydaje mi się dobrym rozwiazniem :wink:
Co do oparzeń - to ja potrafię się oparzyć zazwyczaj nad morzem.
Ręce mam całe czerwone ( szczególnie na wieczór) , lecz na drugi dzień po oparzeniu nie ma ani śaldu :razz:
Ja uzwywałam i dalej uzywam - żel chłodzący.
Można go kupic bez recepty
 
 
Zygcia 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 22 Cze 2006
Posty: 153
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 09 Sie, 2009 21:56   

hehe :) niekoniecznie trzeba poparzyc zeby barwnik wrocil, ja jestem raczej zwolennikiem zeby nie poparzyc a troche 'przypiec' tzn. zeby byly czerwone, ale nie bylo babli i nie swedzialo a co najgorsze bolalo

a na poparzenia sloneczne stosuje pantenon :) w spray ..do kupienia w kazdej aptece za okolo 15-20 zl ..nie tak duzo a naprawde pomaga , jak juz bardzo boli mozna posmarowac jogurcikiem albo najlepiej maslanka :D
 
 
Lelo3008 
RePuBlIkA


imie: Łukasz
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 402
Skąd: Ciechan/Olsztyn
Wysłany: Nie 09 Sie, 2009 21:59   

No właśnie czyli takie podobne metody macie jak ja, może rzeczywiście tak nie będę tego parzył, mam teraz zawsze takie zaróżowione wieczorkiem...
 
 
Madlen_ka 

imie: Magdalena
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 64
Skąd: ?l?sk
Wysłany: Nie 09 Sie, 2009 22:13   

Tak jak pisze Zygcia Pantenon w sprayu jest świetny na poparzenia. Ja ostatnio poparzyłam sobie twarz do tego stopnia, że miałam bąble i przez ponad tydzień nie wychodziłam z domu. Wtedy zastosowałam Pantenon na przemian z maścią Alantan i drugą maścią z witaminą A. Super sprawa. Tę ostatnią używam do tej pory pod oczy i dłonie, bo te miejsc mam bardzo przesuszone. Taki zestawik jest świety w przypadku dużych poparzeń.
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 10:43   

o oparzeniach plam bielaczych proponowalbym pisac w temacie - bielactwo a slonce- tam ludzie pisza o oparzeniach i opalaniu miejsc bielaczych. szkoda zakladac podobny temat i mieszac, bo pozniej ludzie maja problemy ze znalezieniem info. w Temacie "bielactwo a slonce" ludzie glownie pisza o oparzeniach tych miejsc i efektach po nich.
 
 
Czesiu 
Administrator

imie: Grzegorz
Dołączył: 11 Lut 2017
Posty: 603
Skąd: Holandia
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 10:55   

Oddzielny temat o sposobach na poparzenia jest ok, tylko został założony w niewłaściwym dziale. W kategorii Życie to nie bajka dyskutujemy o sprawach "psyche". Przenoszę do Sposobów leczenia.
 
 
Lelo3008 
RePuBlIkA


imie: Łukasz
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 402
Skąd: Ciechan/Olsztyn
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 14:54   

Sory blabla ale nie jesteś administratorem żeby zwracać mi takie uwagi, haha :hahaha:
Ok Czesiu spieszyłem się i nie w tym miejscu założyłem ten temat :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez Lelo3008 Pon 10 Sie, 2009 14:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kumciaki 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Lip 2009
Posty: 253
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 15:08   

Temat jak widzę jest juz w dobrym dziale :mrgreen:
więc można dalej pisac o poparzeniach;)
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 16:09   

Lelo3008 napisał/a:
Sory blabla ale nie jesteś administratorem żeby zwracać mi takie uwagi, haha


slusznie zauwazyles, brawo ! co za spostrzegawczosc.

Lelo zachowujesz sie jak chlystek - kazdy ma prawo wyrazac swoje opinie, nie zawsze kazdemu pasuja, jednak jesli juz nie - to nie powod by sie z kogos wysmiewac. o oparzeniach slonecznych ludzie pisza w innym temacie i moim zdaniem byloby to sluszniejsze. milego dnia dla Ciebie
 
 
Kumciaki 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Lip 2009
Posty: 253
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 16:37   

blabla W czym widzisz problem? Każdy ma prawo do wyrażania własnych opini jak i do zakladania podobnych tematów. Ja nie widze sensu się sprzeczać;)
A niech sobie będą dwa tematy o oparzeniah słonecznych. Zawsze wiecej informacji.
Pozdrawiam
 
 
Lelo3008 
RePuBlIkA


imie: Łukasz
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 402
Skąd: Ciechan/Olsztyn
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 16:48   

Och dobra sory blabla, jestem kłótliwy, mam nadzieję, że jakoś ze mną tu wytrzymacie ale już taki jestem, niestety zawsze musi coś być po mojej racji;)
 
 
xmati6 


pomogl: pomogl
imie: Bartek
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 627
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 19:02   

Wracając do tematu... hehe to ja stosuje krem głęboko nawilżający z zieloną herbatą i koenzymem q10 (12 zł w sklepie zielarskim) i smaruje je tak często jak tylko mogę.

Pamietam ze sie pewnego dnia wkurzylem bo plamy na rekach nie chcialy mi sie repigmentowac, przypiekłem po 15 minut ręce, zaróżowienie zeszlo i zobaczylem pojedyncze kropki pigmentu srednicy 1 mm wiec spore nawet :) Gdyby tak te czynnosc powtarzac co 2-3 dni to daje sobie 3 miechy i po plamach na rękach :wink:
 
 
Natalia_90 


imie: Natalia
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 11 Cze 2008
Posty: 338
Skąd: Chojnice
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 21:13   

nie kłócić się chłopaki :) ale fakt Lelo, troche to było nieodpowiednie, bo jak powiedział Blabla każdy ma prawo wyrażać swoją opinię... i tak każdy z Was się już wyraził jak chciał, więc teraz cisza, wszystko wyjasnione :)

Mati, ale nie ma chyba pewności, że to by na pewno całkowicie się zrepigmentowało gdybys tak to porzypiekał, byłoby to chyba zbyt proste, ale jesli u Ciebie by działało, to byłoby super :)
ja osobiście będąc teraz nad jeziorem nie tak mocno poparzyłam plamę na plecach, ale cholernie boli, nie mogłam choćby stanika za bardzo nosić, bo mnie szorowało, masakra... ale dobrze robi własnie maślanka :) no i wszelakie balsamy, niedługo chyba mi zejdzie "skóra" z plam :/
 
 
Francesca 

WAGA

pole1: 7
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 27 Lut 2006
Posty: 143
Skąd: Małopolska
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 22:20   

Ja też się ostatnio poparzyłam lampką i nie do końca byłam świadoma że to może aż tak piec i boleć. Na szczeście pani farmaceutka, podobnie jak Zygci i Madlen_ce dała Panthenol, za 22 złote (u nas na wsi dość drogo w aptekach) i po kilku dniach zaczerwienienie zeszło. Jakiejś rozległej poprawy nie zauważyłam, ale kilka nowych kropek pigmentu owszem. No, ale gra nie była warta świeczki :( Bolało bardzo....
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 08:29   

nigdy nie udalo mi sie poparzyc do bolu plam mimo, ze lezalem 4h na sloncu w poludnie, zaczerwienienie tak- pozniej nagle pigment. rew. metoda leczenia, jednak chyba z moim cudownym zelem :)
 
 
Lelo3008 
RePuBlIkA


imie: Łukasz
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 402
Skąd: Ciechan/Olsztyn
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 08:32   

Natalia_90 napisał/a:
nie kłócić się chłopaki :) ale fakt Lelo, troche to było nieodpowiednie, bo jak powiedział Blabla każdy ma prawo wyrażać swoją opinię... i tak każdy z Was się już wyraził jak chciał, więc teraz cisza, wszystko wyjasnione :)

Ech krytyka jest strasznie trudna dla mnie :???: :biggreen:

[ Dodano: Sro 12 Sie, 2009 09:35 ]
Wiecie co ale mi tam żadne kropy pigmentu się nie pokazują jak narazie po oparzeniu słonecznym tylko całe płaty skóry mi brązowieją- oczywiście stopniowo ale najpierw muszę to porządnie sparzyć... Dziurawiec piję + smaruję plamki + smaruję plamki Protopic i jest super efekt
 
 
xmati6 


pomogl: pomogl
imie: Bartek
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 627
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 08:59   

Blabla tak mowisz o tym pigmencie non stop i o postepach a jakos fotek Twoich nie widzialem z postepow, czemu sie nie chwalisz?
 
 
Kumciaki 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Lip 2009
Posty: 253
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 09:00   

Ja mam chyba jakies oporne te plamy na oparzenia.
Ostatnio smaruje je dziurawcem + słonce.
Ale teraz słonca brak :cry:
 
 
xmati6 


pomogl: pomogl
imie: Bartek
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 627
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 09:01   

Kumciaki napisał/a:
Ja mam chyba jakies oporne te plamy na oparzenia.
Ostatnio smaruje je dziurawcem + słonce.
Ale teraz słonca brak :cry:

zakup sobie lampke UVB, mniej czasu stracisz na leczenie :wink:
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 16:08   

xmati6 napisał/a:
Blabla tak mowisz o tym pigmencie non stop i o postepach a jakos fotek Twoich nie widzialem z postepow, czemu sie nie chwalisz?


zapraszam do galerii w temacie dermabest novitil gel. zreszta moze sie ciesze ogromnie, to jednak eksponowane plam do zdjec to nie jest takie mile. uwazasz ze klamie ? :D
 
 
xmati6 


pomogl: pomogl
imie: Bartek
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 627
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 17:14   

Ja tez nie lubie sobie robic zdjec no ale warto podbudowac forumowiczow ktorzy nie wierza w wyleczenie a jednak mi i Tobie sie to chyba najlepiej udaje :biggreen: :biggreen: :biggreen:
 
 
ixi02 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Maj 2009
Posty: 359
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 19:53   

Kumciaki mi też dlonie się chyba uodporniły więc się nic z nimi nie dzieje,a dziurawiec to wogóle na nie nie działa, poparzyłam jedynie raz czy dwa plamy ale tylko dlatego bo wczesniej piłam rute a ona przynajmniej na mnie bardziej działa uczulajaco podczas naświetlania niż bodziszek a nie zmniejszylam dawki minutowej tylko miałam jak przy dziurawcu .. dobrze robi krem Bepanthen na poparzenia odrazu łagodzi poparzenie ..
 
 
Lelo3008 
RePuBlIkA


imie: Łukasz
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 402
Skąd: Ciechan/Olsztyn
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 21:11   

Oj tak xmati6 są dni, że wszystkiego się odechciewa;-) ale od czego się ma to forum;-D
 
 
Kumciaki 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Lip 2009
Posty: 253
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 14:21   

Jak długo schodzą bąble? Nabawiałam sie ich stosujac meladinie. Tylko raz posmarowałam i cały dzień na słońcu wystarczył. Wiem ,że to za długo. :razz:
Teraz boli i chodzic nie mogę :-?
Nie chcę siedzieć w domu całe wkacje :twisted:
Do lekarza nie idę. Mam mascie które mi wcześniej dermatolog przepisała na poparzenia. Mam nadzieje ,że pojawi się tam pigment.
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 14:51   

bąble średnio utrzymuja sie okolo tygodnia. nie wolno ich przebijac. zbierajacy sie w nich płyn surowiczy pomaga goic sie ranie. Gdy babla przebijemy to ukazuje sie nam rózowa- lekko swiecaca wartwa skóry , czesto moze leciec krew. NA ranie robi sie strup i całkowite wyleczenie to czesto 2 miesiace. A gdy po tygodniu bąbel sam zejdzie to skóra pod nim juz jest ``lekko dojrzała`` i mniej wrażliwa na dotyk. Nalezy przez kilka dni smarowac jakims plynem-kremem na oparzenia ( PAn-te-nol ,itp ). i po 2 tygodnia od momenty poparzenia czesto nie ma juz sladu.

A to czy po oparzeniu pignet wróci albo czy biała plama sie ``wkurzy`` i urosnie 2 x wieksza ....to juz kwestia indywidualna... z tego co czytam co ludzie pisza to jakos 50 % ,ze Ci sie uda i pigmentacja nastąpi a 50 % ,ze KISZKA... i bedzie jeszcze gorzej .
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 15:22   

u mnie porządne oparzenia w żaden sposób nie zmieniają rozmiaru choroby
szkoda, skoro cierpię, to mogłabym z tego mieć choć trochę pigmentu

ja naruszone gdzieś przypadkiem bąble smaruję maścią cynkową, żeby zapobiec zakażeniom
szybko się goi, ale rumień utrzymuje się dłuuuuugo

myślicie, że można opalać uvb taką zaczerwienioną lekko plamę?
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 16:19   

lekko zaczerwieniona TAK. mozna opalac. skóra na lekko oparzonej skórze jest ZAHARTOWANA i ryzyko bąbla jest mniejsze niz jak sie poparzy zdrową skóre. Zeby uzyskac pigment to trzeba cały czas pobudzac skóre do produckji melanocytow a wiec LEKKIE zaczerwienie jest jak najbardziej wskazane.
 
 
jagusia 

Dołączyła: 10 Lip 2008
Posty: 25
Wysłany: Nie 25 Lip, 2010 22:09   poparzona skóra

Parę lat temu celowo wysmatowałam ręce srodkiem fotouczulającym i poddałam sie opalaniu, wystapiły duże pecherze wypełnione płynem. Chirurg przeciął pęcherze, wydezynfekował rany i nałożył opatrunki. Niestety pigment nigdy się nie pojawił.
Na marginesie chće powiedzieć, że w wieku 60 lat, tez się chce dobrze wygladać i wystawiać
na słońce. Tatuaż, to nie jest dobry pomysł. A napotkan/jakoś tak/, niech nie wydziwia, tylko
się cieszy, że ma rodzinę, napewno kochającą żonę i syna, i niech Jej nie dręczy swoimi
plamami, chyba, że chce sie podobać innym kobietom. Meżczyżni są zawsze w lepszej
sytuacji niz my. Pozdrawiam i czekam na lekarstwo!
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Czw 29 Lip, 2010 19:23   

wiecie co, chciałabym się z Wami podzielić moimi przemyśleniami nt oparzeń właśnie

doszłam do wniosku, że należy ich unikać jak najbardziej
że lekkie, ale takie bardzo lekkie zaróżowienie, owszem

ale po pierwsze, mocne zaczerwienienie, bąble i tak dalej powoduje odpowiedź układu immunologicznego
jest nawet taka desperacka terapia przy niedoborach odporności - stosuje się podskórne zastrzyki z krwi pacjenta, żeby właśnie pobudzić układ immunologiczny do pracy
a przy mocnych poparzeniach ja przynajmniej mam strasznie naczynia strzaskane i wybroczyny krwawe
jednym z głównych pomysłów dotyczących genezy bielactwa jest właśnie rozbuchany układ immunologiczny przecież

po drugie, hemoglobina ściąga promieniowanie uvb 311, gdzieś tak czytałam
czyli mi się wydaje, że to co ściągnie hemoglobina nie trafi do melanocytów i nie spowoduje ich namnażania

a po trzecie i mnie najbardziej przekonujące
zaczęłam niedawno się znów naświetlać i na wstępie jak głupia się poparzyłam
wszędzie dość porządnie, ale na lewym łokciu nie tak bardzo
i teraz po każdym naświetlaniu wszystkie przebarwienia są zaczerwienione, a ten łokieć się trzyma dzielnie
i jak na razie tylko na tym łokciu zaczął pojawiać się pigment
to zresztą potwierdza moje wcześniejsze obserwacje, skóra repigmentowała, dopóki jej nie poparzyłam, wtedy wszystko się zatrzymywało

więc ja osobiście radzę uważać, a jak Wy myślicie?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo