Bielactwo - vitiligo.com.pl Strona Główna Bielactwo - vitiligo.com.pl
Bielactwo nabyte, leczenie, zdjęcia, forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Witam wszystkich ;)
Autor Wiadomość
Sky 

Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2
Wysłany: Wto 11 Paź, 2011 19:21   Witam wszystkich ;)

Witam wszystkich. Postanowiłem w końcu opowiedzieć o swoim "kłopocie". Od początku wakacji uczęszczam na to forum, gdyż od tamtego czasu bielactwo zaczelo sie pojawiac. Mam 16 lat (w styczniu 17), na początku (gdzieś tak 2,3 lata temu) pojawiły mi się znamiona Suttona podczas opalania się nad wodą. Pieprzyki na których się one pokazały juz prawie całkowicie zniknęły, ale otoczki pozostaly . Ok 5-6 miesiecy temu pojawiła mi sie nieduża plamka na łokciu i policzku. Po nich zauważylem plamki na genitaliach, stopie i wokół "czarnej dziury" :P(pojawiły się także białe włosy).Byłem z tym u najbliższej Pani dermatolog i powiedziała, że to norma (bez komentarza).Te objawy pojawiły się w czasie egzaminu gimnazjalnego i końca roku (nie przypominam sobie, żebym się bardzo stresował). W czasie wakacji pojawiły sie drobne plamki na kciukach, plamka pod okiem i ostatanio zauważyłem kilka białych włosków na jednej brwi i rzęsach nad jednym okiem. Pod koniec sierpnia byłem w Warszawie u „Specjalistów dermatologów” i Pani dermatolog na początek zaleciła mi smarowanie się na noc na plamkach na twarzy Protopiciem 0,1. Jak dotąd coś tam się dzieje, ale bez naświetlania ledwo. Zrobiłem wszystkie badania na tarczycę i wyszło, że jest ok. Po tym miałem Wideodermatoskopię i wszystko ok. (jedno malutkie znamie Suttona po wakacjach pozostało opalone) Aktualnie czekam na kolejną wizytę, jednak najbliższy termin to Listopad, a ja mam już dość czekania. Staram się nie denerwować tym ale jak na razie łatwo nie jest. ;/ Rodzice tym bardziej nie pomagaja poprzez swoje szlochy. :P Mam nadzieję, ze jak zaczne naświetlanie, cos się zacznie ruszac. Słyszałem tez, że nie należy unikać słońca. Czy pomoglo komus już normalne opalanie się(np. w ciepłych krajach?) I jak myślicie uda się jeszcze zwalczyc to chorubsko ?

Serdecznie Pozdrawiam :)
 
 
xomkax 


imie: Ola
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 23 Mar 2011
Posty: 647
Skąd: Lublin
Wysłany: Śro 12 Paź, 2011 17:28   

Witaj!
Oczywiście, że da się to zwalczyć, szczególnie jeśli to są początki bielactwa. Zawsze można mieć nadzieję, że się uda.
Jeśli chodzi o Protopic, osobiście go nie polecam, bo mi nic nie pomógł, ale możliwe, że tylko ja jestem na to odporna. Ja używam żelu Vitix i repigmentacja ładna przy naświetlaniach.
Normalne opalanie się? Mi pomogło! Dwa tygodnie w Grecji i ciemne kropki pigmentu na wszystkich plamkach, wiec polecam ;) Teraz kontynuuję opalanie naświetlaniami, żeby plamki sie dalej repigmentowały.
Och, czyżbyś również czekał na wizytę w Warszawie pół roku? Ja czekam... ;/
Mhm, i jeszcze jedno: nie denerwuj się, to na pewno nie pomoże ci w pozbyciu się bielactwa.

Ps. Skąd jesteś i jak masz na imię, dobry człowieku? :)
_________________
Me alegro de que lo es.
Voy a analizar el futuro, cuando se convierte en el presente.
 
 
 
magdaza 

imie: Magda
Dołączyła: 14 Wrz 2011
Posty: 94
Skąd: ?l?sk
Wysłany: Śro 12 Paź, 2011 20:41   

Uda się zwalczyć, ale zabieraj się za to szybko, bo nowe plamy łatwiej wyleczyć niż "zastarzałe" :-)
Powodzenia,
 
 
Sky 

Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2
Wysłany: Sob 15 Paź, 2011 15:14   

Bardzo dziękuję za odpowiedzi i wszelkie porady. ;) Na wizytę czekam ok 2 miesiące( tyle tez mialem protopic stosować najpierw) więc widze ze stosunkowo nie duzo :P A nazywam się Aleks(ander) i jestem spod Wawy :P

Pozdrawiam.
 
 
xomkax 


imie: Ola
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 23 Mar 2011
Posty: 647
Skąd: Lublin
Wysłany: Sob 15 Paź, 2011 16:27   

Miło mi Cię poznać i łączę sie z Tobą w bólu oczekiwania.
:hahaha:
_________________
Me alegro de que lo es.
Voy a analizar el futuro, cuando se convierte en el presente.
 
 
 
zrozpaczona 

Dołączyła: 31 Paź 2011
Posty: 7
Wysłany: Pon 31 Paź, 2011 13:41   

Witam, mam 30 lat i na lewym przedramieniu zauważyłam kilka białych kropek. Zaczęło się od jednej, ale na przestrzeni 2 tygodni ich liczba się powiększyła. Mam też dwie kropki na poliku. Czy to jest bielactwo??? Jestem po 3 zabiegach fotoodmładzania - czy to mogło być przyczyną powstania tych kropek??? Dodam jeszcze, że depiluję się laserowo, ale w miejscach depilacji (na szczęście) żadnych kropek nie mam. Nie zażywam żadnych leków ani witamin. Tarczycę mam w porządku, ale stresy mnie nie omijają. Napiszcie, co o tym myślicie. Pozdrawiam
 
 
Mariusz 

imie: Mariusz
Dołączył: 25 Sie 2011
Posty: 77
Skąd: Majdan Król.
Wysłany: Pon 31 Paź, 2011 16:50   

Przyczyną mojego bielactwa był między innymi stres i wybuch w elektrowni Czarnobyl. Do dermatologa nie jest potrzebne skierowanie od lekarza rodzinnego, wię czym prędzej się udaj. Jak się choruje na bielactwo to podobno nie można się depilować laserowo.
 
 
szanti12318 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 05 Lip 2011
Posty: 736
Wysłany: Pon 31 Paź, 2011 19:56   

iestey mi takze wyszly plamy po zabiegach kosmetycznych. Mam je na brzuchu a tam mialam zabiegi.
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Wto 01 Lis, 2011 01:16   

poł roku czekac na wizyte na Towarowej...zeby sie dowiedziec to co ...kazdy na tym forum co pol roku posiedzi to wie..i to za FREe a nie za 200 zl . Oj... poczytajcie wiecej w tym temacie..a bylo juz duzo i nie dajcie sie nabijac w butelke .... . W tej chorobie łatwo o naiwność ...niestety.... . Sam wydalem ponad 5 tys zl od 2005 roku ...ale już zmadrzalem ... no ale zasada jest taka: POLAK MĄDRY po szkodzie... . wiec spox. ale pozniej napiszcie jak bylo..a za rok , dwa jakie sa efekty.. NA GG pisalem z 20-30 osobami co byly u PAni kosmetolog B. . 311nm . protopic. mikroelementy , vitaminki i najlepiej MORze MArtwe 365 dni w roku. wsjo. POWODZONKA,,,, . i pytanie roku: czy ktos od tego wyzdrowial ... PAni zawsze mowi: Hmmmm.. no nie wiem ...kazdy sie jeszcze leczy :) ... <i tak do us....j smierci ) .... JA tam nie znam nikogo ...ale moze WY znacie.. to piszcie.. Zawsze to bedzie jakies WSPARCIE ...przy moim DOŁOWANIU ..
_________________
``Nie pozostało mi nic tylko wiara `` Robert Smith
--
``Nie mów mi o bluĽnierstwie człowieku! , uderzyłbym słońce gdyby mnie znieważyło`` Herman Melville ``Moby Dick``
 
 
Gallus 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 192
Wysłany: Wto 01 Lis, 2011 13:41   

jedyny sposób na wyzdrowienie to się przyzwyczaić .
 
 
darsento 

Dołączył: 27 Sie 2011
Posty: 69
Skąd: Rypin
Wysłany: Wto 01 Lis, 2011 14:59   

popieram Gallusa, to my sami musimy się psychicznie z tym uporać, reszta lekarstw itp metod leczenia to dodatek do własnej kuracji.
 
 
Mariusz 

imie: Mariusz
Dołączył: 25 Sie 2011
Posty: 77
Skąd: Majdan Król.
Wysłany: Wto 01 Lis, 2011 18:13   

Na leczenie wydałem parę złotych bo miało być skuteczne. Trzy lata temu próbowałem z maścią Protopic, ale zrezygnowałem. Staram się nie myśleć, że choruję na bielactwo i żyć bez stresu.
 
 
zrozpaczona 

Dołączyła: 31 Paź 2011
Posty: 7
Wysłany: Wto 01 Lis, 2011 19:20   

ale u mnie te plamki pojawiły się akurat tam, gdzie żadnych zabiegów nie miałam...jutro idę do dermatologa, więc mam nadzieję dowiedzieć się co to za badziew...ale szczerze mówiąc, po lekturze kilkunastu postów na forach podejrzewam, że to bielactwo :( czy te plamki rozprzestrzeniają się szybko???
 
 
darsento 

Dołączył: 27 Sie 2011
Posty: 69
Skąd: Rypin
Wysłany: Wto 01 Lis, 2011 20:16   

zrozpaczona, już sam login mówi że Twoje podejście jest całkiem odwrotne do tego jakie powinno być... jak zaczniesz się przejmować to zapewne dość szybko to się stanie. Poczytaj sobie o samym poprawnym podejściu do choroby jaką jest bielactwo, a zobaczysz od czego tak na prawdę należy rozpocząć leczenie.
 
 
zrozpaczona 

Dołączyła: 31 Paź 2011
Posty: 7
Wysłany: Śro 02 Lis, 2011 19:08   

darsento, moje podejście jest takie jakie jest...żadna potencjalna choroba nie napawa optymizmem, ale to chyba zrozumiałe...tym bardziej odbarwiona skóra...cieszę się, że z ciebie taki optymista i akceptujesz swoje plamki...jeśli chodzi o mnie, na razie robię, co mogę, by to zdiagnozować...jak się dowiem co mi dolega, to będę się martwić...ale panikuję zawsze, gdy coś jest nie tak, bo jak dotąd byłam okazem zdrowia i teraz to...jesteś w stanie to zrozumieć?
 
 
Karolak 


imie: Karolina
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 12 Lis 2009
Posty: 414
Skąd: Zabrze
Wysłany: Śro 02 Lis, 2011 19:26   

zrozpaczona,

Wybacz ale tutaj każdy był okazem zdrowa, i też dopadła znienacka choroba.
I każdego z nas złapało wybielanie pigmentu, jesteś w stanie to zrozumieć?
Tutaj jest około 2 tyś ludzi z tym problem, a jeszcze więcej jest poza granicami Polski

Jeżeli masz plamy bielacze w różnych miejscach to co chcesz diagnozować?
Na to nie ma magicznego lekarstwa, które Ci odbierze je tak szybko jak dziwny czynnik dał Ci bielactwo.
A dermatolodzy sami nie potrafią dać wniosków końcowych na odpowiedź DLACZEGO? SKĄD?
Owszem mają domysły, ale przeważnie jak zrobi badania zawsze wynik wyjdzie w porządku i nic Ci na to nie poradzi.

A powiedz mi wolałabyś mieć świadomość tego,że zostało Ci rok czy dwa życia?
Bo chyba wydaje mi się,że nie bardzo.
Więc zacznij cieszyć się życiem, bo jakbyś zauważyła jak wiele osób potwierdza jak stres powoduje rośnięcie bielactwa.

Ale taką mentalność osób które, dostaną bielactwa ,że zaczynają użalać się nad sobą niż spojrzeć na to ze spokojem, poczytać poszukać, dociekać różnych sposobów.
Ale ja chyba już za długo na to choruje i czasami,żal mi czytać takich wypowiedzi..

Tylko z takim podejściem jak darsento zauważył daleko nie zajdziesz, a bielactwo będzie i tak się pojawiało.

No nic, ale życzę sukcesów.
 
 
darsento 

Dołączył: 27 Sie 2011
Posty: 69
Skąd: Rypin
Wysłany: Śro 02 Lis, 2011 19:57   

No. To by było na tyle ogólnie ujmując to co napisała Pani Karolak :-) może inaczej, na to na pewno nie umrzesz. To tylko defekt skóry. Ja w pełni Cię rozumiem, że to wcale nie jest budujące, nie Ty pierwsza i nie ostatnia tu z bielactwem. Zacznij szukać dla siebie jakiejś odpowiedniej metody, zobacz jak naszemu Karolakowi świetnie pigmentuje :lol: ale też długo na to czekała, próbowała itp itd. Nie poddała się i widać już pierwsze efekty jej wytrwałości :-) masz z kogo brać przykład, więc nie załamuj się :-)
 
 
Karolak 


imie: Karolina
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 12 Lis 2009
Posty: 414
Skąd: Zabrze
Wysłany: Śro 02 Lis, 2011 20:49   

darsento napisał/a:
zobacz jak naszemu Karolakowi świetnie pigmentuje :lol: ale też długo na to czekała, próbowała itp itd. Nie poddała się i widać już pierwsze efekty jej wytrwałości :-) masz z kogo brać przykład, więc nie załamuj się :-)


To mnie teraz zawstydziłeś.
:oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:
Ostatnio zmieniony przez Karolak Śro 02 Lis, 2011 20:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zrozpaczona 

Dołączyła: 31 Paź 2011
Posty: 7
Wysłany: Śro 02 Lis, 2011 21:20   

karolak, naprawdę się cieszę, że wszyscy akceptujecie swoje kropki i mimo to potraficie się jakoś odnaleźć...ja tak nie potrafię...jeszcze nie teraz....ciągle jeszcze łudzę się, że to co innego, bo nie potrafię żyć ze świadomością, że mam na skórze coś, czego być tam nie powinno...bardzo cię proszę, nie przyrównuj bielactwa do jakiś nowotworów, bo wiadomo, że to nie ten kaliber, ale trudno się pogodzić z czymś, co nie wygląda estetycznie...być może już za niedługi czas też tak jak ty i cała forumowa gawiedź będę się "cieszyć" i zaakceptuję to, na co nie ma skutecznego lekarstwa...doskonale zdaję sobie sprawę, że nie jestem pierwsza i ostatnia z tym mankamentem, ale na dzień dzisiejszy rośnie we mnie bunt i niezgoda na tę przypadłość...nie jestem tu po to, aby się nad sobą rozczulać, bo ogromnym wsparciem jest dla mnie mąż...weszłam tu, bo szukam odpowiedzi na pytania, na które w większości odpowiedź znalazłam...ale dopóki nie mam 100% pewności, że to bielactwo, to nie dopuszczam do siebie myśli, że to w ogóle to...to moja obrona...i krew mnie zalewa jak czytam, że wystarczy pozytywne nastawienie, a wszystko będzie dobrze...wszyscy dobrze wiemy, że to pobożne życzenie....może być lepiej, po wewnętrznej akceptacji tego schorzenia, a z tego co widzę, większość z was już jest z nim pogodzona....ja jeszcze się na nie nie godzę....jeszcze nie....
 
 
szanti12318 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 05 Lip 2011
Posty: 736
Wysłany: Śro 02 Lis, 2011 23:08   

zozpaczona ja wcale nie pogodzilam sie z ta choroba. I nie nawidze tych plam ale walcze z choroba. To chyba najlepsze wyjcsie. Nie mysle juz o tym oprostu. Plamki mam na brzuchu wiec jest mi latwiej bo ich niewidac ale uwazam ze najlepsza postawa jets probowac co sie da w leczeniu a noz moze tobie to pomoze. Tak wiec do dziela. Ja tez tal mwilam ze moze to nie to i chodizlam do kilku lekarzy ale niestety najczescie takie plamki to bielactwo.
 
 
magdaza 

imie: Magda
Dołączyła: 14 Wrz 2011
Posty: 94
Skąd: ?l?sk
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 12:03   

Zrozpaczona, ja tez nigdy nie pogodziłam się z tą chorobą. Również nienawidzę tych plam, tym bardziej, że jestem z natury estetką i lubię gdy wokół wszystko jest ładne i harmonijne. :wink: . i wierz mi, miałam i miewam takie dni, że mam ochotę "szczelić sobie w łeb", ale pracuję nad sobą.
Pozytywne podejście oznacza po prostu wiarę, że jednak da to się wyleczyć, uśiadomienie sobie, że nie tylko my mamy taki problem i że na tym świat się nie kończy.
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 13:47   

moze by tak sprobowac czegos co jeszcze nie bylo probowane przez chorych z bielactwem a co ma sens, dziweczyny wy macie delikatna skore moze u was nawet hascovir moze zadzialac (bez recepty w aptece jedna tubka 5g 5% okolo 8-9 zeta) jezeli macie jaks plamke na twarzy tam skora jest najciensza to kilka smarowan na dzien a moze cos ruszy... najlepeij wybrac jedna plamke o wielkosc 1 lub 2 groszowki i w nia wcierac moze cos przeniknie z tego acyklowiru czasteczka nie jest az tak duza... ja sie nawet nie ludze ze hascovir zadzial mi na rekach bo skore mam jak papier scierny... ale jakbym mial na twarzy na pewno bym sprobowal 9 zeta to nie majatek...
 
 
xmati6 


pomogl: pomogl
imie: Bartek
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 626
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 14:49   

sl8er napisał/a:
moze by tak sprobowac czegos co jeszcze nie bylo probowane przez chorych z bielactwem a co ma sens, dziweczyny wy macie delikatna skore moze u was nawet hascovir moze zadzialac (bez recepty w aptece jedna tubka 5g 5% okolo 8-9 zeta) jezeli macie jaks plamke na twarzy tam skora jest najciensza to kilka smarowan na dzien a moze cos ruszy... najlepeij wybrac jedna plamke o wielkosc 1 lub 2 groszowki i w nia wcierac moze cos przeniknie z tego acyklowiru czasteczka nie jest az tak duza... ja sie nawet nie ludze ze hascovir zadzial mi na rekach bo skore mam jak papier scierny... ale jakbym mial na twarzy na pewno bym sprobowal 9 zeta to nie majatek...


a czemu sam nie chcesz spróbować skoro taki jesteś pewien swoich teorii spiskowych? :wink: wszystkie inne plamy juz wyleczyles prócz rąk?
_________________
Zapraszam do zapoznania się z moimi sposobami leczenia
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 16:34   

tak jak pisalem na rekach skora jest najgrubasza a ja mam skore jak papier scierny szanse ze cokoliwek przeniknie sa zero... jakbys mial troche pojecia co jest napisane w tych artykulach nie bylbys taki do przodu z teoriami spiskowymi... zreszta skad ta podejrzliwosc w twoim wypadku jezeli jestes tym na forum ktory zawsze jako pierwszy lykal wszystkie kity typu tevaskin jak pelikan...

spojrz w ten sposob

Twoj cudotworca od tevaskinu na w ogloszeniu ebay pisze ze jest to ekstarkt z roslinny ktory pomaga... tyle i Ty jestes z miejsca gotowy wyslac kase

Tuataj masz opisane mechanizmy metody dowody i na ich podstawie propzycje leczenia i nagle pojawia sie podejzliwosc...

ja nie rozumie w jaki sposob dziala tevaskin dlatego w to nie wierze... proste... pewnie jest podobnie w Twoim wypadku... nie wierzysz w to co nie rozumiesz
 
 
Ulencja 


imie: Urszula
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 22 Kwi 2008
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 19:10   

Zrób sobie peeling na dłonie,a potem posmaruj hascovirem,co za problem?Skóra będzie cieńsza,to i doświadczenie może się uda.Czemu chcesz to leczyc lekiem przeciwwirusowym?

[ Dodano: Czw 03 Lis, 2011 19:13 ]
do Zrozpaczonej-nie idz lepiej do lekarza.Ja jak poszłam i dowiedziałam się co mam,to się załamalam i plam momentalnie przybyło.Lepiej nie myśl o tym wcale,to Ci bardziej pomoże.

[ Dodano: Czw 03 Lis, 2011 19:20 ]
Ja aktualnie łykam krople Drags Imun,one zwalczają wszelkie wirusy,bakterie i grzyby.Przepisała mi je ta lekarka,o której ostatnio pisałam.
_________________
"Wczoraj już odeszło,jutra jeszcze nie ma,więc ciesz sie dzisiaj"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo