Bielactwo - vitiligo.com.pl Strona Główna Bielactwo - vitiligo.com.pl
Bielactwo nabyte, leczenie, zdjęcia, forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Biopsja - nic nie wykazała!
Autor Wiadomość
miakwa 

Dołączyła: 24 Paź 2011
Posty: 10
Wysłany: Pon 24 Paź, 2011 15:55   Biopsja - nic nie wykazała!

Witam wszystkich,
Jestem tu nowa. W skrócie, myślałam, że od ok. 7 lat choruję na bielactwo. Tak mi mówili lekarze. (Przepisywano mi też maści na grzyby)Miałam dość wizyt i maści. Zrobiłam biopsję. Dziś zadzwoniłam, czy są wyniki. Są. (Zgubiono je (robiłam prywatnie)i Pani z rejestracji musiała dzwonić do Instytutu. Jak odbiorę badania opowiem, co dokładniej tam jest.)
Powiedziano Pani, że nie ma żadnych nieprawidłowości, że pigmentacja itd. wszystko jest w porządku! Jak to możliwe, skoro mam dalej białe plamy?
Chciałam się upewnić, że to bielactwo i przestać się wygłupiać z leczeniem tego. Nie chciałam sobie robić nadziei i przeżywać kolejnych rozczarowań. Szczególnie uciążliwe są dla mnie te plamy na twarzy, jakoś nauczyłam się żyć z makijażem...
Głównie chodzi mi o to, czy ktoś jest w stanie mi odpowiedzieć, dlaczego wynik biopsji nic nie pokazał?
Pozdrowienia.
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Wto 25 Paź, 2011 11:35   

piszesz zbyt ogolnie... biopsja nic nie wykazala a co miala wykazac... robilas barwienia zeby dowiedziec sie czy melanocyty sa czy nie jezeli tak i biopsja wykazala ze wszystko ok melanocyty sa obecne to gratuluje jestes w tej garstce osob ktore poszly po rozum do glowy i wiedza ze to nie jest typowo autoimmunologiczna choroba (jezeli masz troche podstaw genetyki i poczytasz artykuly doktora Spritza przekonasz sie ze genetyka takze nie ma tu nic do gadania)

Biopsja nie wykaze
a) wirusow
b) mykoplazm

*bo sa za male (pod mikroskopem nic nie widac)
*wnikaja do komorki

Napisz dokladnie o co chodzi jaki typ barwienia, kto to robil i pod jakim katem
 
 
miakwa 

Dołączyła: 24 Paź 2011
Posty: 10
Wysłany: Nie 30 Paź, 2011 11:12   

Jutro - 31.10. odbieram wyniki. Wszystko przepiszę.
 
 
szanti12318 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 05 Lip 2011
Posty: 736
Wysłany: Nie 30 Paź, 2011 15:53   

sl8er czyli twoim zdanuem to nie jest choroba genetyczna? mi 2 lekarzy nie podsuwalo teorie genetyki tylko stres, stres. Ale moim zdaniem co mieli mi powiedziec jak niewiedzieli jak to leczyc tylko protopic zapisali.
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Wto 01 Lis, 2011 18:10   

Moje zdanie ma tu nie wiele do rzeczy bo jak ktos na forum sugerowal, ze aby miec wlasne zdanie trzeba ,,miec dwie profesory,, ale nawet jako ,, cham ,, mam dzieki internetowi dostep do tych samych artykolow co profesorowie a dzieki studiom mam tez podstawy aby je zrozumiec. Odkryto kilkanascie mutacji kazda z nich w jakims nieiwielkim naprawde nieiwelkim stopniu ma usposabiac do bielactwa nawet jezeli ktos ma pecha i dostanie ich wszytkich naraz szanse ze bedzie mial bielactwo sa niewielkie... zreszta nie wazne bo w koncu dogrzebalem sie do czegos co zawsze wydawalo mi sie najprawdopodbniejsze i zgadza sie z moimi ,, teoriami spiskowymi,,

jak sie wie czego sie szuka to sie w koncu znajdzie:

http://www.ijdvl.com/arti...3;aulast=Shukla

jest i wirus ktorego od dawna typowalem...autor to zaden amator bo czytalem tez inne jego publikacje i ma tez leb na karku opatentowal metode w Anglii... mysle nad wybrobowaniem hascoviru lub czegos innego z acyklowirem ale nie teraz raczej bo tego lata pod koniec sierpnia zauwazylem ze jedyne odbarwienia ktore mam tj na powierzchni palcow jakby tak cale przyciemnialy... teraz to nawet w ogole sie nie rzucaja w oczy... zreszta watpie aby hascovir mial szanse przebic sie przez naskorek (jontoforeza to tez zadna kosmiczna technologia) wiec na wiosne kiedy prawdopodbnie plamy znowu sie uwidocznia w pelnej krasie wybrobuje moje teorie spiskowe w praktyce...


Ps.
co ciekawe dziurawiec ma takze wlasciwosci antywirusowe... czy to przypadek ?
 
 
miakwa 

Dołączyła: 24 Paź 2011
Posty: 10
Wysłany: Śro 02 Lis, 2011 12:37   

S8er - ciekawe są Twoje teorie. Nikt nie wymaga od nikogo profesorów. Dla mnie poszukiwania przyczyn choroby przez osoby mające bielactwo znaczy o wiele więcej, niż zdanie lekarzy, z którymi się spotkałam: "Proszę Panią, proszę się nie opalać. Blada skóra była kiedyś modna!", (mam też plamę na oku :( ) : "Och, proszę opalać się w okularach". I to takie komentarze od niby najlepszych dermatologów w mieście : ( I to od kobiet, które powinny mniej więcej zdawać sobie sprawę jak bardzo dla nas takie defekty są nie do przyjęcia... Chciałam powiedzieć, że wyników nie odebrałam, bo zapisano mnie na konsultację do Pani doktor na 4 listopada. Po powrocie zeskanuję wyniki badań z próbki naskórka i jakie leczenie dostanę tym razem, lub dalsze badania. Protopic, Vitix, Beta Karoten, Nizorale i różne anty grzyby przerabiałam. Ciekawe co tym razem.
Pozdrawiam.
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Śro 02 Lis, 2011 16:43   

ogolnie to wyglada tak nie ma jakiekielowiek metody ktora chociazby jakies nawet malej grupie pacjentow gwarantowala sukces, nie ma zadnej metody ktora jest POWTARZALNA... wszytkie jednak sa droga przez meke... zwykle sukcesy przychodza jak sie dobrze skore wypali (czyt zredukuje liczebnosc wirusow i moze byc nawet stala repigmentacja jezeli ukl odpornosciowy upora sie z niedobitkami) mimo wszystko lekarze i naukowcy sa z siebie bardzo zadowleni... ci drudzy od jakis 80 lat publikuja te same rzeczy tzn poziom b12, vit c, miedzi, cynku, ktore sa mniej wiecej w tych samych proporcjach przez dekady jedne mowia ze sa niedobory inne ze jest wszystko ok a inne znowu ze nawet maly plusik jest itd itp ciagle to samo robione przez innych... badania jedynie po to aby moc sobie dopisac jeden arykul wiecej w cv i dorobku naukowym... czesto robione zle i co najgorsze interpretowane w taki sposob ze zawsze robiacy otrzyma co chcial (np badania genetyczne) Tutaj mamy cos innego... badanie na bardzo malej grupie przeprowadzone za wlasne pieniadze prostymi srodkami, ktos wylozyl 3000 frankow na patent ze swojej kieszeni aby autor mogl opatentowac a ten opatentowal, 3000 fr w indiach to on pewnie zarabia przez rok ... i teoria sie potwierdza bo po pierwsze melanocyty sa co jest w sprzecznosci z bzdetami ze nastepuje calkowita eliminacja ... melanocyty sa tylko sa chore... jest tez kilka innych badan ktore potwierdzaja ze melanocyty sa´... najlepsze sa prof . Schallreuter wychodowala melanocyty ze skory z bielactwem po 25 latach choroby pobierajac skore z dala od mieszkow wlosowych... wiec sa melanocyty... sa takze badania ktore proboja udowodnic ze sa przeciwciala pprzeciw melanocytom tyrozynazie katalazie itd jak sie zerknie to sa one w malych koncentracjach...tego typu badania wracja jak bumerang od jakis 40 lat zadne nic nie wykryly mimo wszystko dalej sa robione...

Ale wracjac do wirusa wyglada na to ze nie wywoluje on jakiejs odpowiedzi immunologicznej badania ktore szukaly igg CMV we wkrwi a takze PCR probki krwi nic nie wykazaly... biopsje skory co innego ... wyglada na to ze jest on scisle powiazany ze skora mimo wszystko ci co zrobili badania z wykorzystaniem krwi cynicznie wykluczyli obecnosci CMV wirusa...

Co z tego wynika:

wskazowki jak sie on przenosi.

* w rodznie to oczywitse mozna np wtrzec wirusa z recznika (chorowac nie bedzie oczywiscie cala rodzina ale tylko ten co w tym momencie ma pecha i ma oslabiony ukl odpornosciowy inni beda co najwyzej nosiecialmi)
*np zabiegi kosmetyczne

*cala masa innych mozliwosc (jezeli ktos chce moge dopisac)

Potem wirus moze przenosic sie juz na ubraniu chorego... i teraz wszytkie zranienia beda potecjalnym zrodlem infekcji... miejsca w ktore sie dotykamy rekami tez sa bardzo prawdopodonym miejscem nowych plamek

U mnie w rodzinie nikt nie mial nigdy bielactwa ani choroby autoimmunologicznej... zawsze podejrzewalem ze sie w liceum zarazilem od kogos i teraz mam nawet swoj typ

w trzeciej klasie dostalem sweter od kumpla... pakudny dosyc i ze strasznego matarialu ktory bardzo drapal... matka kumpla ma bielactwo... on nie ma ale byl to zawsze chlop jak dab... wysportowany itd wiec nie zachorowal...

poptrzcie jak ta choroba sie zaczyna i jak sie rozprzestrzenia... wirus pasuje idealnie... ten wirus jest wykryty i udokumetowany w biopsjach... sa zdjecia z melanocytami ktore sa zdegenerowane... czemu nie pobiera sie biopsji jako standard i nie wrzuca pod mikroskop (wystraczy tani mikroskop optyczny) na wydziale Dermatologicznym Uczelni Medycznej w Bydgoszczy pewnie nie potrafia zrobic poprawnie preparatu... mikrskopu sie nie uzywa bo to takie staroswieckie... chtenie smazy sie za to UVB i przepisuje paskudztwa typu protopic... geralen ( chyba wycofali w koncu)... wszytkie metody ktore dzialaja

A) podnosza odpornosc np witaminy, antyoksydanty
B) moga ubic wira bezposredno np UVB (byl taki krotki artykuli w ktory jakis smieszny profesorek udowdnil ze wirus jest niepprawdopodobny bo UVB przynosi wspaniale efekty mimo ze dlugosc fali w jakims stopniu odbiega od dlugosci niszczacym DNA wirusowe... jakie wspaniale efekty? miesiace naswietlan... i to zwykle nie przynosi jakis spektekularnych efektow... co by bylo jakby naswietlac sie dlugoscia nacelowana na wira... senoswniej byloby naswietlac sie czesto np co 4 godziny ale po minucie niz raz na dwa dni po 8 minut... moze bydlak nie zdazylby sie replikowac... a niedobitki zostalyby pokonane przez ukl odp...

jeszcze jedne badania ktore w biopsji wykryly CMV

http://revistas.concytec....bstract&tlng=en

podejrzewam ze jakby powtorzyli PCR ktore czasami nie wychodzi ot tak sobie byloby wiecej jak 77%

,,mam też plamę na oku ,, przecieralas kiedys to oko np recznikiem... na jednym oku... ? nosisz okulary...

do czego zmierzam mailem plame na miejscu noszenia zegarka... jednak na drugiej rece nie... to potwierdza miejscowa infekcje... jezeli bylaby to choroba systemiczna plama powinna wyskoczyc na drugiej rece w ponad nadgarstkiem...
Ostatnio zmieniony przez sl8er Śro 02 Lis, 2011 18:20, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
miakwa 

Dołączyła: 24 Paź 2011
Posty: 10
Wysłany: Śro 02 Lis, 2011 23:26   

sl8r - przeczytałam Twój post nieco pobieżnie. Muszę się w to bardziej wczytać, bo wiele terminów jest dla mnie niezrozumiałych. Obiecuję, że zrobię sobie z niego powtórkę :)
U mnie zaczęło się od poparzenia słonecznego - tylko jedna powieka, spalona, spuchnięta. Gdy zeszło, widziałam tam białą plamę. Teraz mam dookoła prawego oka, bo się powiększyła. Mam też pod obiema pachami mnóstwo plam - pobrano mi stamtąd ten wycinek do zbadania o którym pisałam wcześniej. Na jednej z pach mam nieco mniej plam- nie ma symetrii. Mam też na plecach jedno znamię Suttona. Zauważam też że zaczyna mi się plamka na brodzie i na nosie. Także zaczyna mi się odbarwiać skóra przy paznokciach w rękach. Może na 3 palcach. Ale jestem dość blada i widać to tylko latem. No i plamy mam jeszcze gdzieś, ale nie będę się chwalić gdzie. Włoski na plamach nie zmieniły koloru. Są ciemne.
Miałam badanie lampą Wooda. Bdb dermatolog, ale badanie przeprowadziła praktycznie przy oknie, więc nie wierzyłam w jej diagnozę i wolałam dać próbkę skóry do przebadania. Przecież nie będę pyskować jak ona ma wykonać badanie tą lampą. Wiadomo, że aby zdiagnozować skórę lampą Wooda musi być absolutnie ciemno. Pani doktor przy tamtym badaniu powiedziała, że moje plamy wskazywałyby na grzyba, ALE, że jedna plama jest na oku, to jej nie pasuje ten grzyb i wskazałaby na 99,9% bielactwo. Zapytałam jej, co jej pokazuje ta lampa. Powiedziała, że grzyb, drożdżak, czy jak tam, jest śladowy. Ciekawe jaki wynik z tej lampy wyszedłby w ciemni...
No nic... czekam na piątek żeby dowiedzieć się jak Pani doktor poprowadzi moje losy.
Nie leczyłam się naświetlaniami. Tylko tym, o czym napisałam wyżej.
P.S. Nie noszę okularów, nawet przeciwsłonecznych.
Ostatnio zmieniony przez miakwa Śro 02 Lis, 2011 23:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 01:33   

poczytajcie to:

http://www.unboundmedicin...6646/0/Vitiligo

i to

http://www.ijdvl.com/arti...3;aulast=Shukla

@sl8er - to jak mozna wykryc tego wirusa ? sa jakies badania ? okazuje sie ze oprocz wirusa CMV moga wystepowac inne: Hep C, HIV,EBC
_________________
Votre peau...Votre vie !
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 08:16   

wyglada na to ze jedynie PCR ma sens

https://docs.google.com/v...%2Fcennik_1.pdf

powyzej cennik, koszt badanie 250 PLN... badania te robione sa zwykle z krwi ewentualnie z moczu, badanie z biopsji skóry byłoby dla nich nowością, dlatego może wyjść wynik fałszywie ujemny... i co wtedy jeszcze raz dla pewności 250 w plecy... o wiele taniej pewnie cos w okolicaach 20-30 PLN byloby gdyby dermatolodzy potrafili cokolwiek praktycznego...
*robienie preparatu z biopsji skóry
*barwienia
*interpretacji zmian patologicznych melanocytów

niestety jak żyje to u dermatolog nie widziałem mikroskopu w gabinecie, diagnozy opieraja oni często bardziej na własnym ,, przeczuciu,, niz na przykład na twardym dowodzie jaki dałoby wrzucenie biopsji pod mikroskop (niestety tak to wygląda)

można by jeszcze podzwonic po uczelniach z dobrym wydziałem dermatologicznym... może trafiłby sie ktoś kto ma jakies pojęcie

pozostałe wirusy o których piszesz co prawda wystepuja u ludzi z bielactwem ale jedynie w nieco wiekszym procencie... więc nie są najprawdopodobniej przyczyna plam... tutaj mamy 77% wystepowania

http://www.sciencedirect....904909-main.pdf


tutaj po drugim PCR jakies 60% ma wirusa przy 0% w próbie kontrolnej, przypuszczam ze jakby podnieść czułość mogłoby być nawet 90-100% kontra 5-15% w próbie kontrolnej... babka co robiła te badania prowadzi teraz bardzo droga klinike leczenia bielactwa i leczy witaminami i UVB z forum wynika ze ze srednimi wynikami ale kasa leci az furczy... teraz w jej klinice są prowadzone badania kliniczne Sceensee pewnie aama wie że to bez sensu... może ma nadzieje że dzieki temu i UVB melanocyty beda sie tak szybko namnażać ze wirus nie nadązy... dermatolodzy nie maja interesu raczej w tym aby leczyc pod katem wirusa... po pierwsze prawdopodobnie po jakims czasie bielactwo mogloby byc leczone przez lekarzy rodzinnych i we wczesnej fazie... byłaby to dla nich strata klientów którzy z reguły maja karte stałego klienta do końca zycia


wracająć do badań to se jedyne w których wykrywa sie cokolwiek co nawet dla laika jest istotna statystycznie rożnica bo 60% vs 0% i 77% vs 23% dają do myślenia, mimo wszystko możliwośc infekcji wirusowej jest konwencjonalnie przemilczana mimo dowodów które sa rczej niepodwazalne...

Nikt nigdy na wieksza skale nie zastosował miejscowej terapii przciw CMV w leczeniu bielactwa...
Ostatnio zmieniony przez sl8er Czw 03 Lis, 2011 08:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
xmati6 


pomogl: pomogl
imie: Bartek
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 626
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 14:46   

Przeczytalem Twoje posty. Podsumowując, myslisz ze bielactwo spowodowane jest wirusem. Ok, to ja teraz chce go zwalczyc tylko powiedz mi jak? Pisales o UVB ktory zabija ten wirus lecz proponujesz czestsze naswietlania - moim zdaniem to sie nie sprawdzi bo skora po prostu bedzie poparzona i reakcja bedzie odwrotna.
_________________
Zapraszam do zapoznania się z moimi sposobami leczenia
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 16:20   

zle przczytales naswietlania np po minucie zamiast po 8-10 minut, dawka bedzie ta sama tylko rozlozona w czasie... na ile UVB zabija tego wirusa, wyglada ze w niewielkim stopniu... moze male dzielone dawki uniemozliwilby mu replikacje... Z tego artykulu wynika ze potrzeba PUVA i jontoforezy acyklowierem wiec nie jest latwo sie pozybyc sie go nawet jak sie wie ze jest... moze hascovir ma szanse na delikatniejszych miejascach nie wiem... czosnek ma wlasciwosc antywirusowe jakbys sie uparcie smarowal kto wie (jezeli dalbys rade wytrzymac zapach) ... azotan srebra ma tez wlasciwosci antywirusow niestey powoduje ciemnofioletowe przebarwienia ktore pozostaja na cale zycie...

ale jakby nie patrzec jest to pierwszy artykul w ktorym 100% leczonych mialo 100% repigemantacji w ciagu jedynie 2 miesiecy... i co wazne nie bylo nawrotu... jak chcesz sproboj hascoviru z tego co widze uparty jestes zamiast jednej buteleczki Tevaskinu po ktorej sam wiesz jakie sa efekty... bedziesz mial 10 tubek Hascoviru czy innej masci z acyklowierem a kto wie moze przeniknie az do melanocytow... czasteczka nie jest az tak duza jakies szanse sa zwalszcza ze koncentracja 5% nie wiem czy mozna na wiekszej powierzchni skory stosowac... dlatego jak cos jakas mala plamka na poczatek


mysle ze tylko chorzy maja w tym interes aby rozwiazac problem podcinajac korzenie... jakby nagle okazalo sie ze bielactwo moze byc leczone w ciagu 2 miesiecy okazaloby sie spora grupa naukowcow zajmowala sie przez cale zycie ,, przelewaniem z pustego w prozne,, co zreszta bylo juz w kilku przypadkach...
 
 
miakwa 

Dołączyła: 24 Paź 2011
Posty: 10
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 19:54   

Sl8er - gdy smaruje się czymkolwiek a nie stosuje się naświetlań, to jak przebiega repigmentacja? Czy bez "światła" jest szansa na plamki barwnika na białej plamce?
Ostatnio zmieniony przez miakwa Czw 03 Lis, 2011 20:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
magdaza 

imie: Magda
Dołączyła: 14 Wrz 2011
Posty: 94
Skąd: ?l?sk
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 23:16   

Sl8er, podążając za Twoimi rozważaniami, to wynikałoby, że w takim razie można by było leczyć bielactwo doustnie Heviranem...
 
 
slavo 
Slavo

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 179
Skąd: kraków
Wysłany: Czw 03 Lis, 2011 23:51   

[quote="sl8er"]Moje zdanie ma tu nie wiele do rzeczy bo jak ktos na forum sugerowal, ze aby miec wlasne zdanie trzeba ,,miec dwie profesory,, ale nawet jako ,, cham ,, mam dzieki internetowi dostep do tych samych artykolow co profesorowie a dzieki studiom mam tez podstawy aby je zrozumiec.
1)JAK WIDAĆ STUDIA NIE GWARANTUJĄ CZYTANIA TREŚCI ZE ZROZUMIENIEM.PRZYNAJMNIEJ TWOJE[b]
2)TEORIE KTORE PRZYTACZASZ CZYTAM Z ROZBAWIENIEM. MOZE STANĄ SIĘ INSPIRACJ DLA KOLEJNYCH PRZYGOD FANTASY H.POTTERA


[/b]
_________________
Slavo
 
 
Gallus 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 192
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 08:30   

[quote="slavo"]
sl8er napisał/a:
Moje zdanie ma tu nie wiele do rzeczy bo jak ktos na forum sugerowal, ze aby miec wlasne zdanie trzeba ,,miec dwie profesory,, ale nawet jako ,, cham ,, mam dzieki internetowi dostep do tych samych artykolow co profesorowie a dzieki studiom mam tez podstawy aby je zrozumiec.
1)JAK WIDAĆ STUDIA NIE GWARANTUJĄ CZYTANIA TREŚCI ZE ZROZUMIENIEM.PRZYNAJMNIEJ TWOJE[b]
2)TEORIE KTORE PRZYTACZASZ CZYTAM Z ROZBAWIENIEM. MOZE STANĄ SIĘ INSPIRACJ DLA KOLEJNYCH PRZYGOD FANTASY H.POTTERA


[/b]



:hahaha: dobre.. czekałem kto nie wytrzyma i to napisze :zdrówko:
Ostatnio zmieniony przez Gallus Pią 04 Lis, 2011 08:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 08:59   

Raczej Heviran jest bez szans... zobacz na ten patent tam byla jontoforeza acyklowirem przez 2 miesiace aby zadzialalo... nie ma sznas aby lykajac heviran osiagnac rozsadna koncentracje w skorze ... trzeba zastosowac miejscowo... i pewnie w duzej koncentarcji plus PUVA...np na wzw jaka droga terapia jak dlugo trwa i nie zawsze zakonczona sukcesem... pozbycie sie wirusa jest naprawdę ciezkie...

ciężko mówić o rozważaniach tu mamy patent...

http://www.ijdvl.com/arti...3;aulast=Shukla

nie wiem co takiego fantastycznego i nierealnego ze może to być choroba wirusowa...

jontoforeza jak pisalem nie jest jakas kosmiczna technologia z tego co widze sporo gabinetow kosmetycznych to stosuje

http://www.skintherapy.pl/jontoforeza
Ostatnio zmieniony przez sl8er Pią 04 Lis, 2011 09:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 11:00   

slavo napisał/a:
1)JAK WIDAĆ STUDIA NIE GWARANTUJĄ CZYTANIA TREŚCI ZE ZROZUMIENIEM.PRZYNAJMNIEJ TWOJE[b]
2)TEORIE KTORE PRZYTACZASZ CZYTAM Z ROZBAWIENIEM. MOZE STANĄ SIĘ INSPIRACJ DLA KOLEJNYCH PRZYGOD FANTASY H.POTTERA


a ja bym się z tego nie śmiał. sam stosuje "hascovir" na jedną plamę i zobaczymy efekt. śmiejesz się z sl8er'a a skąd wiesz co to powoduje ? mi w lecie pomagał novitil + słońce i chyba coś w tym jest. lekarze nie wiedzą, są tysiące domysłów na temat powstawania plam, genetyczne, od wątroby, od złego odżywiania i wiele innych lub stres. tak naprawdę nikt nie wie z czego to się bierze, więc nie powinno się dyskredytować kogoś skoro sam nie masz pojęcia skąd u Ciebie to się wzięło. a to co pisał sl8er o wirusie CMV ma potwierdzenia w badaniach, poszukaj na googlach i wszystko pisze jak byk.
_________________
Votre peau...Votre vie !
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 11:15   

pomimo tego, że w większości kwestii się nie zgadzamy, popieram teorię wirusowo - bakteryjno - grzybową
a może raczej przyjmuję, że może być takie wytłumaczenie, choć wcale się nie będę przy tym upierać

jeżeli to wirus, to bardzo ciężko byłoby to potwierdzić

tylko jak do tej teorii przystaje fakt, że większość chorych obserwuje repigmentację po zastosowaniu protopicu? były też próby zastosowania leków immunosupresyjnych stosowanych przy przeszczepach i one też przynosiły pozytywne rezultaty
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 11:56   

Abi to jest dobry kontrarguemnt...

Ale jezeli jak pisze ten Hindus wirus jest w melanocycie to wtedy limfocyty nie maja szans go zniszczyc pozsotawiajac nietkniety melanocyt... jezeli zastosujemy protopic w fazie latentnej zakazenia tzn wirus jest sobie w melanocycie ale tylko to, nie wbudowal sie w DNA wiec sie nie namnaza jest dla ukl immunologicznego niewidoczny to wtedy protopic moze zadzialac bo jak pokazaly jedne badania stymuluje podzial melanocytow... usuwa takze limfocyty i prawdopodobnie stres oksydacyjny bo limfocyty potrzebuja wolnych rodnikow do niszcznia patogenow... jezeli sie nie wbudowal nowe melanocyty powinny byc zdrowe... nie wiem jak dlugo zyje melanocyt ale podjrzewam ze jak osiagnie jakis wiek dni tygoodnie miesiace jest stary i ulega apoptozie wtedy jezeli wirus pozostawal ciagle w fazoe latentnej zostanie ulegnie zniszczeniu... leczenie protopiciem nie jest leczeniem z powtarzalnym sukcesem... teoria wyssana z palca bo malo jest badan pod katem mozliwosci infekcji wirusowej, chyba mozna je policzyc na palcach jednej reki...

zeby bylo jasne ja tez sie przy tym nie upieram ,nie mam pojecia na ile to moze zadzialac z tym hascovirem... jednak sa badania sa twarde dowody ze CMV jest w skorze z odbarwieniami...

nie wiem tez czy mozliwe jest uzyskanie patentu na cos co nie dziala , w jaki sposob to jest weryfikowane...?
Ostatnio zmieniony przez sl8er Pią 04 Lis, 2011 12:35, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 16:53   

no dobra, ta teoria nawet mnie zadowala :)

czyli wirus w melanocycie, jak nie szaleje, to nie szkodzi, tylko, że wtedy, kiedy na powierzchni melanocytów nie są eksponowane białka wirusa (bo jest w fazie latentnej), to nie mają one powodu ich atakować :P ale ok, na to też może być wytłumaczenie - po zakażeniu chlamydią (chyba) kobieta może mieć problem z zajściem w ciąże, bo chlamydia ma na powierzchni białka podobne do białek plemników, ukł. odpornościowy to sobie zapamiętuje i morduje plemniki, może w tym wypadku jest podobnie?

więc wracając do tamtej teorii - wirus w melanocycie nic nie robi, a protopic uspokaja szalejące limfocyty, dodatkowo naświetlania MOŻE są w stanie usunąć wirusa, dlatego po skończeniu kuracji protopiciem plamy nie powracają

ładnie? :)

co do patentów, to wystarczy chyba zapłacić i tyle
 
 
miakwa 

Dołączyła: 24 Paź 2011
Posty: 10
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 17:13   

Wstawiam dla Was moje wyniki z badania histopatologicznego z wycinka z białej plamy.
Ogólnie na wizycie nic się nie dowiedziałam. Tylko tyle, że Pani doktor nie może mi pomóc i mam czekać, aż wejdą w życie te nowe lasery na pobudzenie melanocytów. Że w głębi skóry pigmentację mam prawidłową i że wyklucza bielactwo. Mówiła, że sama nie wie, dlaczego lekarz zrobił badanie pod kątem takim, że wykrył tam włókniaki... Zaleciła myć plamy Nizoralem i to na tyle...
Ostatnio zmieniony przez miakwa Pią 04 Lis, 2011 17:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 18:15   

mikawa bardzo dobrze ze zrobilas biopsje... teraz przynajmiej wiesz na czym stoisz... pigmentacja jest melanocyty są... ciekawe ile osób tu forum ma podobna sytuacje i od lat wydaje kase na walke z wiatrakami... biopsja powinna być standardowym rozpoznaniem a nie na oko lekarza... a co najbardziej boli to ze tym co poprzednio postawili złą diagnoze można naskoczyć...
Ostatnio zmieniony przez sl8er Pią 04 Lis, 2011 18:21, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Karolak 


imie: Karolina
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 12 Lis 2009
Posty: 414
Skąd: Zabrze
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 18:16   

A boli taka biopsja i gdzie się ją robi? I ile kosztuje?
 
 
miakwa 

Dołączyła: 24 Paź 2011
Posty: 10
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 19:23   

Robiłam w prywatnym gabinecie Medycyny Estetycznej. Koszt takiego badania to 50 zł. Nic nie boli. Igiełką cieniutką jak włos podają znieczulenie w miejscu, gdzie pobierają próbkę. Nie wiem czym ją pobierali, bo nie lubię patrzeć na to, ale miałam okrągły ślad na ok. 2 mm. Pani zakleiła plastrem i do widzenia. Czekać na wyniki. Ja czekałam ok 2 tyg. a w ogóle to miesiąc, bo się gdzieś zapodziały i trzeba było robić odpis. Nie ma się czego bać.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo