Bielactwo - vitiligo.com.pl Strona Główna Bielactwo - vitiligo.com.pl
Bielactwo nabyte, leczenie, zdjęcia, forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zwyczaje żywieniowe
Autor Wiadomość
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 16:37   Zwyczaje żywieniowe

tak sobie przeglądałem te pytania które były posatawione w temacie z Helicobacterem... i wysilajac moje hypochondryczne zdolnosci nic mi raczej nie dolega... jak zauwazyla Aniabi, ze je to samo co inni... ja jestem z wielodzietnej rodziny wiec mam podobnie nikt oprocz mnie w rodzinie nie ma bielactwa... jemy to samo... dzisiaj obserwowalem wszystkich przy stole... i spostrzeglem ze wszyscy do śniadania lub obiadu pija jakaś małą herbatkę... a ja dostaje te sama herbatę ale w wielkim kuflu jakieś 0,5 litra... zawsze czy to śniadanie obiad czy kolacja muszę czymś popić... teraz w pracy tez stołuje się z innymi... 5 osob zwykle laduje sie do jednego wozu i jedziemy na miasto... i o ile oni kupują tylko obiad ja potrzebuje kupić jakis sok lub cole...

i tutaj z tego co wyczytalem jest to bardzo niezdrowo bo rozcieńcza się soki trawienne... bielactwo jest wiazane z bezkwasota tutaj nie mam watpliwosci duzo o tym czytalem... takie zlopanie do obiadu podnosi pH na pewno...

I teraz pytanie do Was czy też pijecie do posiłków... ??

Jezeli tak to napiszcie ile... U mnie to na stolówce 0,5 l Cola, w domu 0,5 L herbata... do posiłków...

dzisiaj pierwszy raz wsunolem obiad bez popijania troche mnie suszylo... :roll:

Pytanie moze wydawac sie na pierwszy rzut oka glupie i nieznaczace... ale po glebszym zastanowieniu doszedlem do wnisoku ze bezkwasota czy to spowodowana autoimmunologia, HP, polekowa, z powodu atrofii, czy lykaniem do obiadu wielkiej ilosci plynów pozostaje zawsze bezkwasota/niedokwasota ze wszystkimi jej konsekwencjami...
 
 
szanti12318 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 05 Lip 2011
Posty: 736
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 17:17   

kawe pije i jem cos slodkiego, a obiady zawsze na "sucho". Ale jakos to mnie nie przekonuje,
 
 
aniabi 
ania

Dołączyła: 31 Lip 2012
Posty: 395
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 17:29   

Ciężki temat chyba...jakoś nie bardzo to rozumiem,musiałabym także coś więcej poczytać w tym kierunku.Ale odpowiem Ci że zawsze muszę czymś przepijać jedzenie,mam tak od dziecka.Z tym że wcześniej piłam byle co m.in cole,soki,herbatę,kawę a mniej więcej od jakiegoś roku tylko wodę mineralną,zieloną herbatę.Ale ogulnie dużo piję,nawet mogę stwierdzić że więcej niż inni.Przecież dla zdrowia zalecane jest spożywanie dużej ilości płynów,minimum 2,5 l dziennie.
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 17:35   

tak 2,5 litra, ale chodzi o to że generalnie powinno sie jeść na sucho... co zaobserwowałem u wiekszości ludzi ostatnio...

cukierek do kawy... pewnie zaden problem... nie zawiera pewnie za wiele bialka... wiec nie jest potrzebne niskie pH do strawienia

ale pol litra coli do schabowego... pewnie może niezle namieszać z trawieniem
 
 
aniabi 
ania

Dołączyła: 31 Lip 2012
Posty: 395
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 17:42   

A wodą mineralną lub zieloną herbatą niesłodzoną też nie powinno się przepijać?

Dajmy na to że np.zjem rano śniadanie bez przepicia,i napiję się wody gdzieś po godzinie to będzie ok???
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 18:10   

myśle że róznica miedzy a cola herbatą a woda mineralna jest nieistotna bo wszystkie podnosza pH w żolądku... dlatego picie do posiłków jest uznawane za niezdrowe... no chyba ze pilabys kwas solny o pH 1,5 :twisted: ... co ludzie robili w USA w latach 30, 40 ,łykanie rozcienczonego HCl,aby pozbyć sie chorób skornych... miedzy innymi bielactwa... plus drozdze browarnicze (Witaminy z grupy B)
 
 
aniabi 
ania

Dołączyła: 31 Lip 2012
Posty: 395
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 18:25   

I jak pozbyli się bielactwa???byłabym gotowa pic ten kwas solny czy łykać HCl gdybym się z tego wyleczyła. :razz:

a tak dłużej się zastanawiając nad tym tematem,to wiesz ilu ludzi jest co jedzą byle co, popijają byle czym,niezwracają na to uwagę,napewno mają niezły syf w organizmie a nie mają ani jednej plamki.Więc my mósimy być jakoś na to podtatni,tak jak np.ludzie mają skłonność do otyłości to my mamy skłonnoćś do plam.
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 18:44   

kiedyś dałem linka... artykuł z roku 1945... zamiast pić kwach lepij isc do gastrologa... żeby zrekompensować brakujacy kwas jezeli jest bezkwasota bys sie nie wypłacila...


http://chestofbooks.com/h...With-Meals.html\

a wiec po owocach 30 minut po a po schabowym 4 godziny... a wlasnie po schabowym z frytkami najbardziej suszy
 
 
ixi02 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Maj 2009
Posty: 359
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 18:45   

nie ma nic gorszego jak gazowane rzeczy do posiłków tym bardziej coca cola która zawiera jak z reszta wszystkie kolorowe wody bardzo dużo cukru....co do popijania to w sumie nie ma na to teorii jedni popijają inni nie, ja np.do posiłku nic nie pije po prostu tak się nauczyłam,jak już to pije przed posiłkiem tak jakieś 20 min wtedy mniej się zjada obiadu czy np.śniadania, ponadto zauważyłam kiedyś że jak popijałam w trakcie posiłku to mój brzuch jakoś pęczniał i ciężko mi było nawet jak jadłam pół kromki chleba,także od jakiegoś dłuższego czasu tego nie robię, ale też wcześniej zauważyłam zanim przestałam pić że jak się je wolniej to organizm nie domaga się płynów,jeśli po posiłku to ok godziny,i jest ok,jeśli chodzi o drożdże to jeśli kogoś nie odstrasza zapach do którego można się przyzwyczaić to można pić ale piwowarskie nie spożywcze,
_________________
wszystko co kocham jest w górach które daj? siłę, wiarę,energię ...
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 18:52   

u mnie to popijanie jest raczej patologiczne 0,5 litra ... nieraz jak sie odbije to az do gardla... :mrgreen:
 
 
aniabi 
ania

Dołączyła: 31 Lip 2012
Posty: 395
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 19:34   

A co o tym myślicie;
Niedobór witaminy b12 może być spowodowany przewlekłym nieżytem żołądka,bezkwasota,niedokrwistość Adissona i Biermera(=anemia złośliwa)zesp.upośledzenia wchłaniania,zespołami ślepej pętli itp.
Sama anemia złośliwa jest chorobą autoimmunologiczną w której organizm wytwarza p/ciała przeciw czynnikowi niezbędnemu do wchłonięcia wit.b12 w jelicie cienkim(czynnik Castle'a)
Leczenie polega na domięśniowym podawaniu wit.b12.

Ktoś tam pisał że po podaniu domięśniowo wit.b12 (ze względu na jakiś objaw nerwowy)plamy zaczęły się repigmentować.
Ja przyjmuję w tabletkach,ale to chyba niema sensu skoro mogę mieć upośledzone przyswajanie.
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Pon 03 Wrz, 2012 09:59   

aniabi napisał/a:
A co o tym myślicie;
Niedobór witaminy b12 może być spowodowany przewlekłym nieżytem żołądka,bezkwasota,niedokrwistość Adissona i Biermera(=anemia złośliwa)zesp.upośledzenia wchłaniania,zespołami ślepej pętli itp.
Sama anemia złośliwa jest chorobą autoimmunologiczną w której organizm wytwarza p/ciała przeciw czynnikowi niezbędnemu do wchłonięcia wit.b12 w jelicie cienkim(czynnik Castle'a)
Leczenie polega na domięśniowym podawaniu wit.b12.

Ktoś tam pisał że po podaniu domięśniowo wit.b12 (ze względu na jakiś objaw nerwowy)plamy zaczęły się repigmentować.
Ja przyjmuję w tabletkach,ale to chyba niema sensu skoro mogę mieć upośledzone przyswajanie.


jak jest niedobor b12 to nie ma co myslec i sie ludzic ze lykanie tabletek pomoze... trzeba isc do gastrologa...
 
 
aniabi 
ania

Dołączyła: 31 Lip 2012
Posty: 395
Wysłany: Pon 03 Wrz, 2012 14:15   

A nie wystarczy zbadać poziom witaminy b12 i iść do zwykłego internisty żeby przepisał tą witamine w zastrzykach?
Rozmawiałam dzisiaj ze znajomą pielęgniarką,która "pocieszyła"mnie mówiąc że te zastrzyki są bardzo bolesne,dużo ich już wykonywała.
 
 
Iwonka 


Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 138
Wysłany: Pon 03 Wrz, 2012 19:48   

dziwne. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, czy jedzenie przepijam czy nie. Ja zawsze do śniadania, obiadu czy kolacji mam jakiś napój i zawsze w trakcie jedzenia piję. Nie sądziłam, że to może cokolwiek znaczyć. Od dziś nie będę przepijać. Skoro może to w jakimś stopniu pomóc organizmowi dojść do siebie...
 
 
Gallus 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 192
Wysłany: Czw 27 Wrz, 2012 05:42   

jak dla mnie ta teoria jest mało prawdopodobna.

pozdro.
 
 
migotka 

Dołączyła: 12 Paź 2011
Posty: 5
Skąd: CzeladĽ
Wysłany: Czw 27 Wrz, 2012 14:59   

ja generalnie nie pije w trakcie jedzenia (no chyba, ze jest to cos bardzo suchego lub zbyt ostrego). moge sie napic przed/po/pomiedzy posilkami, ale raczej nie w trakcie (bo nie lubie jak mi sie mieszaja smaki plynu z pokarmem stalym).

w dziecinstwie przepijalam co drugi kes, ale wtedy nie mialam bialych ciapek ;)
 
 
Iwonka 


Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 138
Wysłany: Sob 29 Wrz, 2012 18:17   

tak dzisiaj sobie głupio pomyślałam... w sumie nie wiem czy to ma jakiś sens i czy to mogło pomóc mi w jakikolwiek sposób w repigmentacji, ale odkąd zaczęłam pic wino (i nie mówię tu o prytach za 6 zł) to jakoś tak plamy się nie powiększają... z tym, że też było lato i słońce... także nie wiem czy wino miało jakikolwiek wpływ, aczkolwiek spróbować zawsze możecie :P :wine: :wine:
 
 
sari 

Dołączyła: 27 Lip 2012
Posty: 28
Wysłany: Nie 30 Wrz, 2012 18:05   

dzięki iwonko: ) mam wreszcie wymówkę dla wypijanych przeze mnie hektolitrów wina!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo