Bielactwo - vitiligo.com.pl Strona Główna Bielactwo - vitiligo.com.pl
Bielactwo nabyte, leczenie, zdjęcia, forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Fresh green black walnut (czarny orzech)
Autor Wiadomość
xmati6 


pomogl: pomogl
imie: Bartek
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 626
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009 16:02   Fresh green black walnut (czarny orzech)

Fresh green black walnut (czarny orzech)

Ekstrakt płynny ”GREEN” Black Walut Wormwood Complex jest preparatem naturalnym, otrzymywanym z zielonych łupin orzecha czarnego, bylicy piołunu oraz pączków goździka. Składniki preparatu są pomocne przy niestrawności, nieżytach przewodu pokarmowego, wzdęciach. Wykazuje działanie silnie odrobaczające, niszczące owsiki oraz glistę ludzką. Pomaga także wyeliminować kurzajki.

Wcierany w skórę korzystnie wpływa na wszelakie dolegliwosci skórne. Wysoka zawartość taniny jest w pierwszym rzędzie odpowiedzialna za jego właściwości przeciw biegunkowe.

Brązowy barwnik zawarty w zielonej łupinie zawiera jod organiczny który ma antyseptyczne i uzdrawiające właściwości. Łupina orzecha jest wykorzystywana by zachować poziom cukru i spalić zalegające toksyny i tłuszcze. Zawarty w nim mangan jest bardzo ważny dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, zwłaszcza mózgu.

SKŁADANIKI:

Wodno-alkoholowy wyciąg: z zielonych łupin orzecha czarnego (Juglans nigra),

bylicy piołunu (Artemisia abisinthum) oraz pączków goździka (Eugenia caryophyllata), alkohol zbożowy, woda destylowana.

DAWKOWANIE:

Osoby dorosłe 7 – 15 kropli z sokiem lub wodą 2 – 3 razy dziennie przed posiłkiem i/albo przed snem. Najlepiej stosować stopniowo zwiększając dawkowanie w ciągu 2 tygodni a następnie po tygodniu przerwy kurację powtórzyć.

Znam osobę, która stosuje te krople i plamy tej osoby stały się różowe i ponoć się repigmentują. Wkrótce będę wiedział coś więcej. Jeśli spotkaliscie sie z tym suplementem diety napiszcie swoje opinie, pozdrawiam!
_________________
Zapraszam do zapoznania się z moimi sposobami leczenia
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009 18:58   

ja jedynie co wiem o orzechach, ze z nich robia ekstrakty do maskowania plam. zas orzechy od dawien dawna z tego co mi babcia mowila, sluzyly na owsiki i inne pasozyty ukladu pokarmowego, a te moga rowniez powodowac bielactwo -zatrucie organizmu i zla praca watroby i ukladu trawiennego to moze byc to.
_________________
Votre peau...Votre vie !
 
 
xmati6 


pomogl: pomogl
imie: Bartek
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 626
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009 20:11   

W dzieciństwie mialem owsiki ale szybko je zwalczylismy z rodzicami.. byc moze to jest przyczyna ze bielactwo ujawnilo sie teraz?
_________________
Zapraszam do zapoznania się z moimi sposobami leczenia
 
 
Bernadeta 


imie: Bernadeta
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 07 Paź 2008
Posty: 168
Skąd: Radom / UK
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009 21:15   

ja tez slyszalam od mojej babci o wlasciwosciach leczniczych z nalewki orzechowej na dolegliwosci zwiazane z ukladem trawiennym i pamietam kiedy kogos bolal brzuch babcia zaraz serwowala odpowiednia ilosc tego specyfiku do herbatki, ale z powyzszym pierwszy raz sie spotykam, gdzie to mozna nabyc w aptece czy w zielarskim?
pozdrawiam cieplutko
 
 
Olga 
:):)

imie: Kasia
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 30 Kwi 2009
Posty: 93
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009 21:28   

Bernadeta napisał/a:
ja tez slyszalam od mojej babci o wlasciwosciach leczniczych z nalewki orzechowej na dolegliwosci zwiazane z ukladem trawiennym i pamietam kiedy kogos bolal brzuch babcia zaraz serwowala odpowiednia ilosc tego specyfiku


W zeszłym roku jak miałam trzydniówkę(która trwała jakieś 5dni :lol: )pomógł mi kieliszek nalewki z orzecha włoskiego. Mocne, ohydne, ale skuteczne:) Gdzie nabyć można to nie wiem, moja babcia sama robi...
_________________
W życiu bowiem istniej? rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
 
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009 21:41   

mi pewna aptekarka powiedziala, ze bielactwo to przez pasozyty. I mozliwe, ze ma racje. ogolnie vitiligo to zaburzenie rownowagi calego organizmu, nie tylko problem z jednym narzadem itp.
_________________
Votre peau...Votre vie !
 
 
xmati6 


pomogl: pomogl
imie: Bartek
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 626
Wysłany: Pon 06 Lip, 2009 00:47   

Ja sie dowiedzialem wlasnie od farmaceuty o tym leku, ktory uwaza ze bielactwo spowodowane jest przez nicienie jelitowe. Ten lek kosztuje 50 zł, mozna go nabyc przez internet... mysle ze warto sprobowac... ja ogolnie bardzo duzo jem i jakos mi to znika wszystko, byc moze mam w sobie pasozyty?
_________________
Zapraszam do zapoznania się z moimi sposobami leczenia
 
 
Madlen_ka 

imie: Magdalena
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 64
Skąd: ?l?sk
Wysłany: Śro 22 Lip, 2009 21:27   

Informacje o pasożytach dały mi dużo do myślenia.
Warto zrobić sobie konkretne badania na pasożyty. Trochę jestem w temacie odnośnie preparatów i min. pasożytów i powiem wam, że jeśli ktoś zdecyduje się na badana to zróbcie sobie również badanie na candidę z kału i wymaz z gardła. Jeśli chodzi o inne pasożyty to badanie trzeba powtarzać kilka razy bo wynik zależy od cyklu jajeczkowania pasozyta :)))
Odnośnie leczenia: czarny orzech jest świetną sprawą, ale uważam, że jeśli już ktoś ma te gady to nie wytępi je tylko tym preparatem.
Poczytajcie w necie, leczenie jest długie i żmudne, ale warto! Tym bardziej jeśli może jest to przyczyna naszej choroby ???
 
 
 
maur 

Dołączył: 03 Lip 2011
Posty: 41
Wysłany: Wto 30 Sie, 2011 14:32   

blabla napisał/a:
mi pewna aptekarka powiedziala, ze bielactwo to przez pasozyty. I mozliwe, ze ma racje. ogolnie vitiligo to zaburzenie rownowagi calego organizmu, nie tylko problem z jednym narzadem itp.


Dosyć często przeglądam fora o łuszczycy, żeby wyłapać jakieś cenne informacje, które nam by pomogły i oni też tam piszą o pasożytach.


Cytat:
Nie żyjąca od kilku lat p. dr Irena Wartołowska rozpoczynała leczenie każdego pacjenta, bez względu na to, z jaka choroba do niej sie zwracał, od kompleksowego odrobaczenia jego organizmu. Po odrobaczeniu w większości przypadków nie istniała już potrzeba leczenia dolegliwości, z jakimi pacjent sie do niej zwracał – choroba podstawowa i współistniejące całkowicie ustępowały.

------------

Chciałabym przedstawić ciekawy i pouczający przypadek. Zgłosił się do Poradni z matką 17 letni pacjent Andrzej D. W stanie bardzo ciężkiej duszności, cały pokryty strupem łuszczycowym, od czubka prawie pozbawionej włosów głowy do palców u nóg. Lśniły tylko oczy i bez strupów była czerwień warg.

Tragiczny obraz człowieka!

Chorował od pierwszych lat życia. Miałam już doświadczenie w leczeniu ciężkich przypadków: antybiotyk, leki przeciw owsikom i gliście, w czasie drugiej kuracji leki przeciw włosogłówce. Po drugiej kuracji, a w trakcie trzeciej wizyty, stan bardzo dobry, nie było śladu duszności, skóra oczyściła się, zapisałam leki przeciw lambliom.

Na czwartą wizytę Andrzej nie zgłosił się. Po trzykrotnym wezwaniu listownym przyjechała matka. Andrzej wśród najlepszego zdrowia dostał wstrząsu anafilaktycznego, prawdopodobnie przez ponowną inwazję pasożytów; w ciągu 3 dni leżał w szpitalu na reanimacji i nie chciał nawet słyszeć o dalszych próbach leczenia. Przekonałam jednak matkę, zapisałam zaocznie od początku wszystkie leki, dodając szczepionkę bakteryjną wieloważną do podskórnego stosowania metodą odczulającą.

Po kilku latach, w czasie kiedy byłam już na emeryturze, przyjechał Andrzej do mnie do domu ze śliczną żoną i pięknym zdrowym dzieciątkiem na ręku.
Przyjechał podziękować za... piękne życie. Trafił do dobrej, kochającej się rodziny.

Jaki błąd popełniłam przed kilku laty ?

W czasie pierwszej wizyty nie mogłam podać szczepionki bakteryjnej podskórnie, bo nie było zdrowego miejsca na skórze, a po drugiej kuracji, w czasie trzeciej wizyty, przeoczyłam, zapomniałam.
Przy tak wielkim stanie uczuleniowym, w jakim znajdował się pacjent, nie można było pozostawić go bezbronnego na ponowne, a nieuniknione wtargnięcie pasożytów do organizmu.

Gdybym w czasie trzeciej wizyty podała szczepionkę bakteryjną wieloważną od rozcieńczenia l : 1000 uzyskałabym nie tylko odczulenie na białko bakteryjne, ale pobudziłabym organizm do wytworzenia ciał blokujących wszelkie jady wnikające z zewnątrz organizmu i które zapobiegłyby wstrząsowi anafilaktycznemu.

Następne kuracje podane zaocznie dały pełne ustąpienie objawów chorobowych bez nawrotów.

http://www.pucilowscy.pl/nazdrowie/?pasozyty...,40
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Wto 30 Sie, 2011 20:02   

leki na pasożyty niestety są na receptę.... ażeby dostać receptę trzeba mieć świstek z laboratorium o zarażeniu... infekcje małego stopnia podejrzewam że są niewykrywalne... zarażenie poważniejsze wykrywane są często za którymś razem...

Czy nie zastanawia Was czemu nie ma tak prostych badań jak infekcje pasożytnicze bakteryjne (panel PCR) w przypadku bielactwa... to się pierwsze nasuwa...

Były jakieś tam badania na małych grupach (Indie, Pakistan, Iran) ale lata 50/60 teraz technika pozwala na wykrycie DNA bakterii, grzyba, wirusa... i przeciwciał przeciw nim i pasożytom także

,,Nałkowcy,, starają się wynaleźć laser (terapie genowe, leki biologiczne) żeby ubić muchę.... po drodze zgarniaja granty i robią tzw ,, karierę naukową,,

Badania epidemiologiczne których brakuje nie są nawet w planach za to badania nad genetyką są chętnie przeprowadzane (dotychczas wskazują, że genetyka ma mały udział jezeli w ogóle, dalsze badania też nie przyniosą raczej nic nowego...) tak samo wpychanie bielactwa w koszyk chorób autoimmunologicznych (tutaj przeciwaciala przeciw melanocytom występują obok całej mieszanki innych autoprzeciwciał i to u od 0-25% chorych i co więcej w małej koncentracji, więc choroba o autoimmunologicznym podłożu też nie bardzo pasuje, bardziej jest to efekt infekcji być może jakimś pasożytem np )

Badania epidemiologiczne są tematem tabu w przypadku bielactwa, w przypadku łuszczycy wiadomo że wyleczenie infekcji przynosi reemisje (zna ktoś dermatologa z łuszczycą????)

P.S babka pisze że leki przeciwpasozytnicze plus antybiotyk, więc przy okazji mozliwe ze ustrzelono bakterie... a aptekarka prawdopodobnie miała bielactwo ale poszła po rozum do głowy i wszamała kilka opkaowań zentela... 90-95% ludzi ma jakieś pasożyty, wiekszość przypadków jest bezobjawowa...
Ostatnio zmieniony przez sl8er Śro 31 Sie, 2011 07:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Czw 02 Sie, 2012 18:02   

lejac na negatywne wyniki badan z kalu ktore nic nie wykazaly i lejac na szamanskie metody typu orzech czarny... (sa jeszcze wrotycz komosa pizmowa ale niestety aby zabic pasozyty trzeba wziac dawke ktora moze sie skonczyc zgonem...) a opierajac sie jedynie na podyzszonym ige bez sladow alergii, czestymi bolami w okolicach wyrostka.... zakupilem 3 opakowania vermoxu (latwiej dostac dragi niz kupic lek na robaki...) 6 tabsow po 100mg, 3 dni po 3 x2 tabsa... poczotkowo nic sie nie dzialo... dzien 3 wyrwal mnie ze snu paskudny skurcz nogi... 2 dni po tym niezle mnie nogi bolaly tzn cos miedzy zakawasami a skurczami takie uczucie jakbym caly dzien po schodach biegal... a pozniej dzien 3-8 po vermoxie napadl mnie wilczy apetyt... moglem pozrec wszystko aby tylko duzo... o 3 nad ranem wyrywal glod jak juz pozarlem wszystko z lodowki wszamalem maragryne... cale pudelko :) nie wierzylem w opowiadania grubasow ze mozna kilka kilo zlapac w kilka dni dopki nie wskoczylem na wage 2 kilo... jak nic... pozatym ustapilo zblazowanie bylo super a 9 dzien obudzilem sie i zero apetytu deprecha o wiele gorzej niz zwykle...

dzisiaj rano wszamalem 3 tabsy vermox do sniadania... i juz jest o niebo lepiej...

vermox nie wchlania sie generalnie z ukl pokarmowego... nie dziala na bakterie i grzyby... stad wiem ze po jajach dostal jakis poasozyt... nie badalem jeszcze czy spadlo mi IgE... ale na bank zrobie to badanie po tej serii...

podejrzenia ida w strone

tasiemca...

karlowaty... moze sie utrzmywac i utrzymuje nie leczony cale zycie (vermox dziala na niego slabo)

uzbrojony nieuzbrojony... zyja po 20-30 lat... hmm wiec troche nie pasuja do ukladanki ale kto wie... nie mam zamaiaru czekac az sam zdehnie

lamblie... tutaj by pasowaly lamblie bo wywoluja objawy takie jakie mam zwykle... wbrew pozorom ciezko sie ich pozbyc... vermox dziala na nie w bardzo ograniczony sposob... i tlumaczyly by czeste napady wyrostka robaczkowego

wlosoglowka... tlumaczylaby napady wyrostka robaczkowego ale ten pasozyt zyje zbyt krotko... 5 -7 lat...

... popularne glisty i inne raczej odpadaja za krotko zyja... owsiki tez mialem jak dzieciak potezne infekcje owsikami i bylo luz... jako maly cwaniak jak sie doczytalem ze zywia sie i lubia cukier ( a ledwo co czytalem ) kilka lyzek soli do szklanki i tego samego dnia bylo po klopcie...

teraz przeciwnik jest paskudniejszy jak owsiki...

co do bielactwa nie ma nawet kropki pigmentu ale w czasie kiedy mnie meczyly glodomory na plamach wyskoczyly plamy czerwone... potem zniknely... czy ma to jakis zwaizek z bielactwem cholera wie... ale przez te 5 dni sie czulem tak dobrze jakbym mial znowu 6-7 lat... cos jest na rzeczy... czy komus vermox pomogl na bielactwo... moze i pomogl ale ludzie nie maja w naturze chwalenie sie robakami...

placebo odpada tabsy lykalem na zasadzie ze nie darowalbym sobie jakbym nie sprobowal czegos tak prostego... bez jakiejs wiekszej wiary ze pomoga... pozatym skurcze po terapii podejrzewm ze jakies paskudztwo nie wytrzymalo i czesc towarzystwa zdechla... moze jak bym w miedzyczasie nie wcinal czekolady i popijaca wszytsko cola by bylo po klopocie kto wie...
 
 
Ulencja 


imie: Urszula
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 22 Kwi 2008
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: Czw 02 Sie, 2012 21:11   

Skąd Ci przyszło do głowy,że możesz miec pasożyty? Dla mnie to głupota lykać tabletki ot tak na wszelki wypadek
_________________
"Wczoraj już odeszło,jutra jeszcze nie ma,więc ciesz sie dzisiaj"
 
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Czw 02 Sie, 2012 21:20   

skąd mi przyszło do głowy... a chociażby IgE powyżej 300 gdy brak alergii...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo