Bielactwo - vitiligo.com.pl Strona Główna Bielactwo - vitiligo.com.pl
Bielactwo nabyte, leczenie, zdjęcia, forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
kwercetyna
Autor Wiadomość
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Śro 30 Cze, 2010 08:05   kwercetyna

wyszło słońce, więc postanowiłam sprawdzić co tam na forum ;)

cześć wszystkim

mam takie pytanie, myślałam o tym już kiedyś, ale ponieważ jestem raczej pogodzona z moimi przebarwieniami, to jakoś nie czułam się zmotywowana do jakiegokolwiek działania

ale do rzeczy

czy ktoś próbował jakichś środków z kwercetyną?

bo sprawa jest taka, studiuję biotechnologię, robiłam pracę magisterską na temat flawonoidów, kwercetyna jest jednym z najpopularniejszych flawonoidów

w trakcie studiów magisterskich przeczytałam masę artykułów naukowych z poważnych naukowych pism ;) i zauważyłam, że kwercetyna wykazuje najwyższe prozdrowotne właściwości
są badania dowodzące zbawiennego wpływu na układ krążenia, czy faktu, że kwercetyna ma zdolność hamowania rozwoju nowotworów
cudowny środek po prostu i piszę to bez cienia ironii
no i kiedyś się natknęłam również na informację, że kwercetyna może leczyć vitiligo, nie pamiętam już dokładnie, co tam było napisane...ale...próbował ktoś?

w aptekach jest do kupienia wapno z kwercetyną w ilości 50 mg

może by spróbować regularnego picia? albo nanoszenia na skórę?

a może ktoś już to sprawdzał i nie ma co próbować?
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Czw 01 Lip, 2010 10:58   

a to ciekawe :) w aptece jest takie wapno do picia z kwercentyną ?
_________________
Votre peau...Votre vie !
 
 
arek 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 88
Wysłany: Czw 01 Lip, 2010 21:19   

owszem, sam piłem takowe kiedyś
 
 
xmati6 


pomogl: pomogl
imie: Bartek
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 626
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 00:58   

arek napisał/a:
owszem, sam piłem takowe kiedyś


jakieś pozytywne zmiany na skórze bądź samopoczucie? :wink:
_________________
Zapraszam do zapoznania się z moimi sposobami leczenia
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 09:21   

no jest, ze zdrovitu na przykład. producent twierdzi, że ma 60 mg kwercetyny, co się wydaje bardzo sporą ilością

pijąc 2 tabletki dziennie to wychodzi 120 mg, u myszy, którym podawano miligramowe ilości flawonoidów w osoczu ilość zmniejszała się ok tysiąckrotnie
120 mikrogramów to i tak dużo bardzo jest
ale wiadomo, człowiek to nie mysz, stężenie będzie jeszcze mniejsze, poza tym kwercetyna ze względu na właśc. chemiczne ma problem z przenikaniem przez błony komórkowe

na przykład w cebuli najwięcej kwercetyny występuje w łuskach, możliwe jest, że chroni ona cebulę przed promieniowaniem słonecznym (w ziemi, heh, no ale tak było napisane w artykule nie jednym), w ogóle flawonoidy absorbują w UV

poważnie, kwercetyna jest super, jestem jej fanką, w testach in vitro działa na tyle różnych rzeczy, że aż trudno w to uwierzyć (inna sprawa, że in vitro i in vivo to dwie różne bajki zazwyczaj)

faktem jest, że wiąże metale ciężkie, bardzo silnie zmiata wolne rodniki i ma bardzo silne właściwości przeciwutleniające, flawonoidy też posiadają działanie immunomodulujące na przykład
jakby nie patrzeć, to wszystko może mieć wpływ na vitiligo

ja myślę, że spróbować na pewno nie zaszkodzi, spokojnie można sobie pić 2 tabletki takiego wapna codziennie, tym bardziej, że ono bardzo tanie jest
pod warunkiem, że ktoś nie ma problemów z nerkami oczywiście

szukałam samej kwercetyny, ale znalazłam tylko w połączeniu z wapnem

z produktów spożywczych dużo kwercetyny jest w jabłkach i w cebuli właśnie

ja chyba popróbuję, jak znowu nie zapomnę o wizycie w aptece, bo się zbieram od kilku dni już i ciągle zapominam :)

[ Dodano: Pią 02 Lip, 2010 10:46 ]
patrzcie:

http://www.laboratoriumur...kore,t1144.html
http://www.ncbi.nlm.nih.g...7?dopt=Abstract
http://www.springerlink.c...63840123507856/
http://www.herbalremedies.com/quercetin-500mg.html
http://naturalskincarelab...products_id=210
http://www.zooscape.com/c...on/questp101791
http://www.bulkactives.com/quercetin.htm - to najbardziej ciekawe

:D

[ Dodano: Pią 02 Lip, 2010 14:28 ]
a o próbach leczenia bielactwa rutinoskorbinem ktoś słyszał?

bo w sumie rutyna to kwercetyna połączona z cukrem, co może usprawniać jej przyswajalność

ale z 2. strony miejsce połączenia cukru z cząsteczką powoduje bardzo duży spadek aktywności, więc lepsza byłaby czysta kwercetyna

przepraszam za nudzenie, ale akurat nic nie mam do roboty, więc tak sobie myślę o tym trochę
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pon 05 Lip, 2010 06:58   

zaciekawił mnie ten typ wapna. nieraz kupowałem, a nie zwracałem uwagi z czym ono jest :) popytam dziś w aptece, bo czasami piję zwykłe wapno. a rutinoskorbin to mnie zaskoczył. dlaczego on ? :D
_________________
Votre peau...Votre vie !
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Pon 05 Lip, 2010 12:34   

dlatego, że moim pomysłem jest kwercetyna
a w rutinoscorbinie jest rutyna, a to jest właśnie kwercetyna połączona z dwoma cukrami

rozmawiałam dziś z moją promotorką i mogę liczyć na jej pomoc, za kilka miesięcy będę mogła Wam zaoferować skuteczny lek


mam nadzieję :D ;)
 
 
Czlowiek_Nikt 

Dołączył: 30 Cze 2010
Posty: 27
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 05 Lip, 2010 12:43   

Kupiłem wapno z kwercytyna. Zamierzam zastosowac teraz pewne "combo". Magnez z kwercytyna + sok z dziurawca + lekka ekspozycja na sloneczku + soczki z marchwii codzien.

Zobaczymy jak bedzie.
 
 
kacha 


pomogl: pomogla
imie: Katarzyna
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 69
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pon 05 Lip, 2010 13:24   

po południu ruszam do a[teki po wapno z kwercetyną :lol: postaram się być systematyczna i pić codziennie,a nawet 2 razy-tak tu wyczytałam.Soku z dziurawca nigdy na sobie nie testowałam-a może warto by było.............ale sok z marchwi popijam
 
 
Czlowiek_Nikt 

Dołączył: 30 Cze 2010
Posty: 27
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 05 Lip, 2010 13:33   

Sprawdzic nie zaszkodzi, może ta kwercytyna oczyszci organizm, soczek z marchewki nie zaszkodzi napewno, wapno sie przyda, a dziurawiec uwrazliwia na swiatlo. Zobaczymy co z tego wyjdzie...
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Pon 05 Lip, 2010 15:12   

no to tak, ja kupiłam wapno z kwercetyną, cynk i wit. B

warto jeść przeciwutleniacze, wit. C, lepiej nie stosować wit. E, bo wyczytałam, że jest jej podejrzanie dużo w odbarwionych tkankach

plus UVB 311

a no i polifenole - herbata, cebula, jabłka

plus mazidło, jak je sobie zrobię, ale to może trochę potrwać

spróbować nie zaszkodzi :)

mam problemy z konsekwencją i systematycznością, ale może tym razem będzie lepiej ;)
 
 
kacha 


pomogl: pomogla
imie: Katarzyna
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 69
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pon 05 Lip, 2010 17:47   

Niestety w aptece nie było wapna z kwercetyną,ale na jutro mają mi sprowadzić,tylko aby dobrąmi sprowadzili.....cena dość niska bo 5 zł za opakowanie.Zakupiłam dziś CAPIVIT A+ E,i teraz po przeczytaniu postu -Abi nie wiem czy zażywać :roll: bo piszesz że " lepiej nie stosować wit. E, bo wyczytałam, że jest jej podejrzanie dużo w odbarwionych tkankach "
Doradźcie mi co z tą witaminą :-?
Mazidło używam VITIX ,ale abym miała jakaś poprawę-hmm...nie widzę :sad:
Czlowiek_Nikt-piszesz że dziurawiec uwrażliwia na światło... :-? -to czy można wychodzić na promienie słoneczne?? chodzi mi o opalanie-niestety nie potrafię sobie odmówić słońca :mrgreen:
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Pon 05 Lip, 2010 21:54   

oczywiście ,ze mozna po dziurawcu czy bodziszku cuchnacym wychodzic na słonce ale ostro sie poparzysz .łacznie z bąblami . Psolareny z dziurawca oraz bodziszka koncentruja sie w oku , w tęczówce ,w źrenicy . . Wychodzenie na słonce przy spozywaniu w/w ziółek bez okularów z naprawde MOCNYM fitrem UV ( okularki z ulicy za 15 zl ODPADAJĄ !!! ) może sie skonczyc utrata wzroku nawet do 50 % . .
_________________
``Nie pozostało mi nic tylko wiara `` Robert Smith
--
``Nie mów mi o bluĽnierstwie człowieku! , uderzyłbym słońce gdyby mnie znieważyło`` Herman Melville ``Moby Dick``
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 06:46   

cofam to, co napisałam z witaminą E

przeczytałam w jakimś artykule, że w odbarwionych plamach jest zaburzony balans wit. E i że jej jest za dużo i dlatego powinno się ograniczyć jej przyjmowanie

ale w kontrze do tego stało mnóstwo informacji o korzystnym wpływie tej witaminy na wybarwianie

więc chyba możesz brać

ale najlepiej niech się wypowie ktoś, kto wie więcej na ten temat

[ Dodano: Wto 06 Lip, 2010 08:35 ]
http://www.buba.com.pl/sk...&products_id=44

to by było super imo, tylko drogie

Cytat:
15 mg ekstraktu z kawy bogatego w kwas chlorogenowy
to mi tylko nie bardzo pasuje, chyba gdzieś widziałam, że to nie pomaga, a wręcz szkodzi przy bielactwie

szkoda, że takie drogie dziadostwo
 
 
Czlowiek_Nikt 

Dołączył: 30 Cze 2010
Posty: 27
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 10:20   

Widzę, że naprawde jedyne co nam zostaje, to czekać aż "białe imperium" zagarnie całe ziemie, albo korzystać z jakiś leków "dobre rady szamana", za 75zł puszka.
 
 
kacha 


pomogl: pomogla
imie: Katarzyna
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 69
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 11:06   

kupujesz te pigułki? :?:
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 12:27   

naturalne związki są bardzo niedoceniane, "dobre rady szamana" - hm, no nie wiem, większość leków to substancje naśladujące te naturalnie występujące w środowisku, moim zdaniem stosowanie pochodnych roślinnych wcale nie jest bez sensu

Kacha, nie kupuję, kończę studia właśnie, a że jest to biotechnologia, to szanse na zatrudnienie w brew pozorom mam marne
hyh
więc oszczędzam ;)

poza tym moja pani promotor się zaoferowała z pomocą, jak będę chciała jakiś ekstrakt to sama go sobie mogę zrobić w uczelnianym labie ;)
 
 
kacha 


pomogl: pomogla
imie: Katarzyna
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 69
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 13:02   

Rozumię że czasy nastały ciężkie.... :sad: Mam córkę która studiuje,ale fizjoterapię-też musimy oszczędzać .
Ale zastanawiam się na tym zakupem-musi w końcu mi coś pomóc.
A robiłaś lub masz zamiar zrobić sobie jakiś ekstrakt?? jak bym się znała na tym to bym kombinowała :lol:
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 15:24   

kwercetynę mam zamiar sobie wyekstrahować i oczyścić i może sprawić, żeby lepiej penetrowała skórę wgłąb

mam super promotorkę, która powiedziała, że mogę korzystać ze sprzętu i odczynników :D

Kacha, ten środek jest straszliwie drogi wg mnie, lepiej kup lampę uvb 311, jeżeli nie masz

z maści polecam curatoderm, mi nawet pomógł trochę

kup to wapno z kwercetyną, cynk z selenem, wit. b complex, wit, A, C, E i możesz ginko biloba kupić, bo wyczytałam, że może pomagać
to w połączeniu z naświetlaniami ma szansę przynieść fajne efekty, tak mi się wydaje przynajmniej, ja się tak z doskoku zajmuję sprawą bielactwa, teraz raczej obrona mi w głowie, więc możliwe jest, że piszę bzdury :P ale sądzę, że nie :)
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 15:45   

Abi , vitiligo ,to choroba skóry ale nie tej skóry zewnetrznej..nie powierzchni skory ( jak to jest w przypadku liszaji ( liszajów? ) , grzybic itp ). Vitiligo to choroba głebokich wartw skóry. Wlasnie tam znajduja sie melanocyty. I problem jest własnie w transporcie leku w głąb skóry. W kosmetyce do transportowania roznych substancji odzywczych , nawilżajacych itp uzywa sie piperyny ( ale minimalnie 0 ,01 % ) ...wiec może tą drogę zbadaj z promotorką ..... Wiadome jest ,ze czesto melanocyty giną od wolnych rodników... dlatego w vitix kremie jest wyciag z melona -- poteżnych antyoxydant. ale słabo działa bo .....może chodzi o to ,ze nie jest stanie dotrzec w głąb naszej skóry. JEst kilka bardzo mocnych anty-utleniaczy i jakby sie udało je jakos wtłoczyc do tej warstwy skóry , gdzie są malanocyty to moze cos to zadziała ( ??? ). Oczywiscie to tylko metoda , która zalecza vitiligo miejscowo , bo przyczyna i głowny ośrodek choroby sa w kodzie DNA oraz w mózgu i tylko TAM TRZEBA Szukac przyczyn choroby i TYLKO TAM można tę chorobe zatrzymac i zwalczyc . Skóra i malanocyty to tylko ofiary tej wojny , autoagresji :< .
_________________
``Nie pozostało mi nic tylko wiara `` Robert Smith
--
``Nie mów mi o bluĽnierstwie człowieku! , uderzyłbym słońce gdyby mnie znieważyło`` Herman Melville ``Moby Dick``
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 16:10   

ja wiem to wszystko i dlatego zamierzam jednocześnie zażywać kwercetynę i nanosić ją na powierzchnię skóry (kwercetyna ma bardzo bardzo silne właściwości przeciwutleniające właśnie)
problem tu jest taki, że kwercetyna jest silnie polarna, a więc ma wysokie powinowactwo do wody, a małe do tłuszczu, a że błony komórkowe są zbudowane w znacznej ilości z lipidów, to będzie problem właśnie z przenikalnością i to niestety nie tylko przez skórę, ale z przewodu pokarmowego też
no i pomysł jest taki, żeby wprowadzić do cząsteczki kwas tłuszczowy
to zwiększy przenikalność przez błony, ale niestety również wpłynie negatywnie na właściwości antyoksydacyjne i jest zonk
tak naprawdę sprawę można rozpatrywać na milion różnych sposobów i ja bym to chętnie zrobiła, ale niestety teoretycznie studia już skończyłam i nie chcę nadużywać dobroci mojej promotorki
może poszukam miejsca, gdzie mogłabym robić doktorat z tego, ale to dopiero w przyszłym roku, to by była fajna sprawa

no ale dziewczyna na forum, które gdzieś podawałam pisała, że faktycznie przyciemniała jej skórę kwercetyna, a dodawała jej po prostu do kremu na noc, więc może nie będzie tak źle

co do bielactwa, to w moim przypadku jest to skutek źle dobranej maści na egzemę przez dermatologa
czasem na maściach sterydowych jest napisane, że wśród skutków ubocznych jest możliwość zaniku skóry
i ja coś takiego w dzieciństwie przeszłam

mam też rozbuchany układ immunologiczny, chorowałam na tarczycę, a moja mama ma łuszczycę, więc to też ma wkład

ale nie będę brała leków immunosupresyjnych, aż tak mi moje plamy nie przeszkadzają ;p

reasumując, w moim przypadku nie pojawiają się kolejne przebarwienia, jeżeli uda mi się wywalczyć jakieś kropki pigmentu, to one zostają, więc mam nadzieję, że wystarczy pobudzić skórę do melanogenezy i będzie super

mam nadzieję, że to nie są tylko pobożne życzenia
 
 
kacha 


pomogl: pomogla
imie: Katarzyna
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 69
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 16:38   

Abi ,myślę o zakupie tej lampy,i właśnie staram się doczytać jaką zakupić,ale boję się ze jak zakupię dobrą lampę to oprawkę mogę zakupić zła,muszę jeszcze doczytać na ten temat.
Jeśli będziesz mogła to kombinuj z tymi wynalazkami :lol: może okaże się że będziesz Ty jedyną naszą uzdrowicielką :mrgreen:
Maść stosuję Vitix,ale bez naświetlań,jedynie ekspozycja na słońcu. Witaminki zakupię i tą cała resztę.Może coś pobudzi ten pigment.
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 17:13   

Abi , madre to co piszesz..bardzo mądre ....

napisze pozniej jak znajde chwilke o innych mocnych antyoxy . np.EGCG .

a czy TY ABI czasem nie pisałas na tym forum :

http://www.laboratoriumur...rine,t1163.html ??????

łaczenie piperine z kurkumina, , itp ???

pozdro.
_________________
``Nie pozostało mi nic tylko wiara `` Robert Smith
--
``Nie mów mi o bluĽnierstwie człowieku! , uderzyłbym słońce gdyby mnie znieważyło`` Herman Melville ``Moby Dick``
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 17:25   

ja kupiłam taką świetlówkę http://www.ultraviolsklep...chk=1&Itemid=31 poszukaj, może w Twoim mieście jest sklep z takimi rzeczami, ja nie zamawiałam przez neta, kupiłam w sklepie. Ważny jest tylko symbol PL-S 9 W/01/2P

http://www.allegro.pl/ite..._stylistki.html i tę lampę, nawet od tego pana, więc mogę go polecić

taki zestaw się sprawdza już ze 2 lata, gdyby mi nie brakowało cierpliwości, to pewnie bym już nie miała przebarwień :krzeselko:

[ Dodano: Wto 06 Lip, 2010 18:32 ]
ecgc to galusan epigallokatechiny, też flawonoid, ale kwercetyna jest fajniejsza ;p

na podanym przez Ciebie forum nie pisałam

piperyny próbowałam sto lat temu, ale wiedzę praktyczną z chemii miałam wtedy jeszcze znikomą, robiłam spirytusowy wyciąg z czarnego pieprzu i kompletnie się nie sprawdził, jedyne, co zrobił, to wysuszył mi skórę
teraz bym się do tego inaczej zabrała

jakby mi ktoś udostępnił sprzęt i odczynniki, to jestem pewna, że byłabym w stanie coś ruszyć w sprawie bielactwa ;p
wiem, że to brzmi bardzo eee pysznie, ale w trakcie robienia pracy magisterskiej nabrałam pewności siebie i naprawdę myślę, że mogłabym to zrobić
 
 
kacha 


pomogl: pomogla
imie: Katarzyna
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 69
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 17:38   

jutro ruszę po sklepach za świetlówką :lol: Rozumie Abi ze już tej lampki nie muszę przerabiać? Zamówiłam lampkę :mrgreen: .Dzięki wielkie za pomocną dłoń :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez kacha Wto 06 Lip, 2010 17:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo