Bielactwo - vitiligo.com.pl Strona Główna Bielactwo - vitiligo.com.pl
Bielactwo nabyte, leczenie, zdjęcia, forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zaburzenia słuchu w vitiligo
Autor Wiadomość
Czesiu 
Administrator

imie: Grzegorz
Dołączył: 11 Lut 2017
Posty: 596
Skąd: Holandia
Wysłany: Czw 27 Kwi, 2006 19:50   Zaburzenia słuchu w vitiligo

Ponieważ melanocyty występują również w uchu wewnętrznym (w błędniku błoniastym), ich brak lub uszkodzenie może powodować zaburzenia słuchu. W Indiach 180 pacjentów z vitiligo oraz 60 osób grupy kontrolnej w przedziale wieku 5-40 lat, nie skarżących się na problemy ze słuchem, zostało przebadanych pod względem zdolności słuchowych. Z badań wykluczono osoby stykające się na co dzień z czynnikami narażającymi słuch na uszkodzenie (hałas, narkotyki, infekcje czy uszkodzenia mechaniczne narządu słuchu) oraz cierpiące na choroby metaboliczne, naczyniowe lub autoimmunologiczne. Zakres częstotliwości dźwięku użytego w badaniu obejmował 250-4000 Hz. Niedosłuch (brak rozpoznania dźwięku o natężeniu powyżej 27 dB) stwierdzono u 34 osób (19%) z bielactwem oraz u 2 (3%) z grupy kontrolnej. Nie wykazano zależności od czasu trwania choroby, jej aktywności, stosowanych terapii, wieku ani płci, jednak zdecydowanie częściej wada występowała u osób z bielactwem uogólnionym, aniżeli częściowym, co pozwala przypuszczać możliwość zdiagnozowania i sklasyfikowania choroby również na podstawie badania słuchu [1]. Tosti i współpracownicy wykazali u 8 spośród 50 (16%) włoskich pacjentów niedosłuch, co przekonuje, że również pochodzenie etniczne lub kolor skóry nie mają wpływu na występowanie wad słuchu u chorych na vitiligo. Totsi i zespół postulują, że melanocyty zapobiegają uszkodzeniom receptorów słuchowych (komórek rzęsatych aparatu Cortiego) oraz błędnika błoniastego zewnętrznymi czynnikami ototoksycznymi (uszkadzającymi system słuchowy) [1].

W nowszych badaniach potwierdzono, że u osób z vitiligo występują niewielkie zaburzenia słuchu. U 14% badanych spośród 57 osobowej grupy chorych na vitiligo stwierdzono niedosłuch. U żadnej z 50 osób z grupy kontrolnej nie wykazano zaburzeń. Wyciągnięty wniosek - melanina może pełnić istotną rolę w utrzymaniu struktury i funkcji układu słuchowego oraz może zmieniać (modulować) przetwarzanie bodźców słuchowych w uchu wewnętrznym [2].

Piśmiennictwo
1. Sharma L., Bhawan R., Jain R. K., Hypoacusis in vitiligo. Indian J Dermatol Venereol Leprol 2004, 70: 162-164.
2. Aydogan K., Turan O. F., Onart S., Karadogan S. K., Tunali S., Audiological abnormalities in patients with vitiligo. Clin Exp Dermatol. 2006, 31: 110-3.
 
 
Berta 

Katarzyna


imie: Katarzyna
Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 26 Lut 2006
Posty: 220
Skąd: Sędziszów Młp
Wysłany: Czw 27 Kwi, 2006 20:26   

:roll: no kurde super wiadomosć!!!!! nie dość, ze łąciata to jescze głucha będe!!!!!!!!!!!!!1
świetnie tylko wziąść łopate i iść sie zakopać....
Czesiek powiedz jeszce , ze oślepne to mi te plamy nie beda pzreszkadzać..
hihih żartowałam
Kaśka
_________________
Nikomu nie wolno odmawiać równych szans, bez względu na kształt ciała, i jego kolor!!!!
 
 
 
Czesiu 
Administrator

imie: Grzegorz
Dołączył: 11 Lut 2017
Posty: 596
Skąd: Holandia
Wysłany: Czw 27 Kwi, 2006 21:28   

Nie oślepniesz :grin:
Ale w moim przypadku jest właśnie odwrotnie. Słuch mam bardzo dobry, mimo że go nie badałem nigdy, to na podstawie porównań z innymi osobami mogę powiedzieć, że tak jest. Natomiast wzrok mam słabszy i dodatkowo mam lekki światłowstręt - to jednak wydaje mi się sprawą uwarunkowaną genetycznie. Czytałem jednak, że zaburzenia wzroku spowodowane vitiligo są niezwykle rzadkie. Chyba, że się bierze psoraleny i nie ochrania odpowiednio oczu.
Pozdrawiam
I uszy do góry, oczy też ;)
 
 
Francesca 

WAGA

pole1: 7
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 27 Lut 2006
Posty: 143
Skąd: Małopolska
Wysłany: Pon 01 Maj, 2006 12:51   

Właśnie o tym zapomniałam. A jednak to przykra prawda że nasza choroba wplywa też na inne układy :( szczególnie dla mnie jest to bardzo frapujące. (czyżby moja gitara i umiłowanie śpiewu miało kiedyś odejść w kąt z powodu mojej głuchoty??) No, kurcze, mam nadzieje ze tak się nie stanie. Chciałabym dalej cieszyć się muzyką, dźwiekami które mnie otaczają...tak jak dziś. Nie wyobrazam sobie życia bez pełnego serwisu: nut, szmerów, szelestów...Nie straszcie.. :neutral:
_________________
W życiu piękne s? tylko chwile...
http://www.my-haven.bloog.pl
 
 
Dibo 


Dołączył: 16 Kwi 2006
Posty: 3
Wysłany: Wto 02 Maj, 2006 07:31   

Moze czasem niedoslysze ale jak kazdy normalny ;)
 
 
Berta 

Katarzyna


imie: Katarzyna
Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 26 Lut 2006
Posty: 220
Skąd: Sędziszów Młp
Wysłany: Śro 03 Maj, 2006 13:04   

:mrgreen: hihi Dibo szłyszysz "masz" a nie słyszyszysz "daj"?
to sie nie martw wielu tak ma!!!
pozdrawiam Kaska
_________________
Nikomu nie wolno odmawiać równych szans, bez względu na kształt ciała, i jego kolor!!!!
 
 
 
Czesiu 
Administrator

imie: Grzegorz
Dołączył: 11 Lut 2017
Posty: 596
Skąd: Holandia
Wysłany: Sob 06 Maj, 2006 13:06   

Francesca, myślę, że możesz spać spokojnie. Dopóki dbasz o własny słuch (nie słuchasz w słuchawkach głośno muzyki, nie otacza Cię ciągły hałas itp.) i generalnie o własne zdrowie, możesz w pełni delektować się pięknem dźwięków. Z tych badań wynika, że ludzie mają lekki niedosłuch i większość z nich o tym nie wie. Tak czy inaczej warto o tym wiedzieć, ale nie należy się za dużo tym przejmować szczególnie, gdy słuch póki co ma się dobrze.
 
 
Zygcia 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 22 Cze 2006
Posty: 153
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 24 Lip, 2006 10:26   

ja niestety mam problemy ze słuchem, czasami mam wrazenie 'cisnienia' w uszach wtedy słabiej słysze tak jakby przez sciane ;/
l
aryngolog powiedziała mi ze mam nadwrazliwosc słuchowa i zebym nie słuchała wiecej muzyki w słuchawkach bo nadrawzliwosc ma tendencje do pogłebiania sie, stwierdziła ze słuchanie głosno uzyki nieodwracalnie uszkodzilo mi słuch ;/
słysze bardzo dobrze , ale czasami mam takie 'cisnienie' nieza fajne uczucie ..wiec chyba cos jest nie tak ze słuchem u vitiligowcow ..a przynajmniej u mnie

pozdrawiam
 
 
Ulencja 


imie: Urszula
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 22 Kwi 2008
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: Śro 18 Cze, 2008 19:05   

No bladego pojęcia nie miałam,że ta moja głuchota ma związek( teraz) z bielactwem! Głucha byłam już dużo wczesniej,jakies ze 20 lat temu,a teraz to cholerne bielactwo się przyplątało! To się nazywa miec szczęście! :hahaha:
_________________
"Wczoraj już odeszło,jutra jeszcze nie ma,więc ciesz sie dzisiaj"
 
 
 
maggot 


imie: Pietrzysław
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Cze 2007
Posty: 72
Skąd: ?widnica/Wroc.
Wysłany: Śro 18 Cze, 2008 23:11   

pierwszy raz o tym słysze ale ja mam problemy ze słuchem może nie duże, ale słysze napewno gorzej, ale problemy z uszami miałem przed pojawieniem sie Białego Brata :)
 
 
 
Ulencja 


imie: Urszula
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 22 Kwi 2008
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: Czw 19 Cze, 2008 14:40   

Czyli wychodzi na to,że zanim pojawi sie bielactwo tracimy w jakims stopniu słuch (przynajmniej u mnie tak było),potem siwiejemy i na koniec pora na plamy .U mnie ten okres rozciągnął się na ponad 20 lat. :blush:
_________________
"Wczoraj już odeszło,jutra jeszcze nie ma,więc ciesz sie dzisiaj"
 
 
 
keV 

Dołączył: 28 Kwi 2009
Posty: 2
Wysłany: Wto 28 Kwi, 2009 22:39   

Czesiu napisał/a:
Nie oślepniesz :grin:
Ale w moim przypadku jest właśnie odwrotnie. Słuch mam bardzo dobry, mimo że go nie badałem nigdy, to na podstawie porównań z innymi osobami mogę powiedzieć, że tak jest. Natomiast wzrok mam słabszy i dodatkowo mam lekki światłowstręt - to jednak wydaje mi się sprawą uwarunkowaną genetycznie. Czytałem jednak, że zaburzenia wzroku spowodowane vitiligo są niezwykle rzadkie. Chyba, że się bierze psoraleny i nie ochrania odpowiednio oczu.
Pozdrawiam
I uszy do góry, oczy też ;)


Ja mam tak samo , słuch mam bardzo dobry bo się badałem, gorzej ze wzrokiem w dzień. W nocy widzę świetnie, dostrzegam to czego inni nie, ale w dzień słońce mi strasznie przeszkadza, mam też światłowstręt, może to dlatego że od kiedy pojawiły się plami staram się unikać światła słonecznego i po prostu rzadko opuszczam budynki, a spaceruje wieczorami lub w nocy :lol:
 
 
xmati6 


pomogl: pomogl
imie: Bartek
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 626
Wysłany: Nie 03 Maj, 2009 13:06   

Ja z kolei mam dobry wzrok. Słuch? Hmm... czasami czegoś nie dosłyszę lub po prostu przekręcam zdania więc jednak coś w tym prawdy jest.
_________________
Zapraszam do zapoznania się z moimi sposobami leczenia
 
 
Kumciaki 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Lip 2009
Posty: 252
Wysłany: Wto 28 Lip, 2009 21:50   

Nie martwcie się :zdrówko: Zresztą ja nie mam problemu ze słuchem , wzrokiem , czy czymś podobnym, jednak jestem młoda i nie wiem co bedzie np. za 10 lat;/ Ale mam nadzieje , że to nie będzie mieć wiekszego wplywu na nasze , ze tak to ujmę słuchowe relacje z otoczeniem :grin:

Ja tak samo jak Francesca nie wybrażam sobie życia bez gitary i muzyki.

Cóż pozdrawiam wszytkich serdecznie. buziaki :razz:
_________________
"Muszę ruszyć z miejsca,
pój?ć na spotkanie własnego spełnienia."
 
 
Lelo3008 
RePuBlIkA


imie: Łukasz
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 402
Skąd: Ciechan/Olsztyn
Wysłany: Śro 29 Lip, 2009 20:39   

Berta napisał/a:
Czesiek powiedz jeszce , ze oślepne to mi te plamy nie beda pzreszkadzać..

Ostatnio widziałem taki reportaż o ALBINOSACH w Polsat Cafe, to oni też mieli problemy ze słuchem i wzrokiem ale nie wiem czy to ma jakiś związek z NaMy;) bo oni urodzili się już bez barwnika, a nie jak nam on stopniowo zanika... Z resztą nie wiem, nie chcę głupot pisać
P.S. GłÓwKi Do GóRy;D
 
 
Madlen_ka 

imie: Magdalena
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 64
Skąd: ?l?sk
Wysłany: Śro 29 Lip, 2009 23:52   

Jak na razie słyszę dobrze, bo słuch badałam jakiś miesiąc temu, ale widzę coraz gorzej. Wierzę, że jest to spowodowane notoryczną pracą przy monitorze. Ostatnio też zauważyłam, że pogorszył mi się wzrok od naświetlań lampą bezpośrednio na powieki. Z tego co słyszałam osoby chore na bielactwo mają tendencję do wysuszania oka i nosa. Czują suchość w tych miejscach i muszą szczególnie nawilżać oczy. A i mam światłowstręt jak niektórzy z Was. Najchętniej siedziałabym cały dzień z opuszczonymi roletami lub okularami przeciwsłonecznymi, a choroba zmusza mnie tylko do wychodzenia na słońce.
 
 
 
Bernadeta 


imie: Bernadeta
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 07 Paź 2008
Posty: 168
Skąd: Radom / UK
Wysłany: Czw 30 Lip, 2009 00:07   

Madlen_ka
podobnie jest ze mna, swiatlowstret mialam na samym poczatku kiedy plamy dopiero zaczynaly sie pojawiac i na poczatku leczenia lampami, ale w miare uplywu czasu i leczenia przez naswietlanie zauwazylam, ze mi przeszlo, a nawet po skonczeniu terapii zaczelo brakowac i sloneczka i lamp wiec czasami raz w tygodniu szlam na solarium na kilka minut.
pozdrowionka
_________________
Trzeba wierzyć, że się uda, wiara czyni cuda.
Ostatnio zmieniony przez Bernadeta Czw 30 Lip, 2009 00:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lelo3008 
RePuBlIkA


imie: Łukasz
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 402
Skąd: Ciechan/Olsztyn
Wysłany: Czw 30 Lip, 2009 10:48   

Nie zastanawiałem się nad tym ale jak teraz to przeczytałem, to ja też tak miałem na początku jak pojawiły się znamiona Suttona, najchętniej zawsze siedziałem w cieniu pod parasolem jak inni grali w nogę albo się opalali...
 
 
Catalabama 

Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 38
Wysłany: Pią 31 Lip, 2009 14:03   

Ja zawsze sie opalałam, światłowstretu nigdy nie miałam, słysze i widze dobrze.
Z naswietlaniem powiek trzeba bardzo uważac - mi lekarz zabronił sciągac okulary pod lampą - nawet na urzadzeniu jest napisane, ze tylko w okularach mozna korzystać
 
 
Lelo3008 
RePuBlIkA


imie: Łukasz
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 402
Skąd: Ciechan/Olsztyn
Wysłany: Pią 31 Lip, 2009 16:59   

Nawet jak się taką malućką naświetlamy??? ;D kiedy ja mam na powiekach je akurat, a wzrok chcę mieć dobry;P
 
 
Bernadeta 


imie: Bernadeta
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 07 Paź 2008
Posty: 168
Skąd: Radom / UK
Wysłany: Pią 31 Lip, 2009 20:56   

ja uzywam kremu z wysokim filtrem na miejsca, ktorych nie chce naswietlac na gorne powieki tez tam nie mam plam, raczej dolne powieki
:neutral:
wiadomo,ze trzeba uwazac, ale mnie lekarz powiedzial jesli chce je sprobowac wyleczyc to tez je powinnam naswietlac i do kabiny wchodzic bez okularow
kiedy zaczynalam leczenie pielegniarka obslugujaca lampy nie chciala mnie bez okularow wpuscic do kabiny, lekarz musial wystawic na pismie zgode :blush:
_________________
Trzeba wierzyć, że się uda, wiara czyni cuda.
Ostatnio zmieniony przez Bernadeta Pią 31 Lip, 2009 20:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
nutella 
nutella

imie: nutella
Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 39
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Pią 31 Lip, 2009 21:03   

A ja gdzieś tu, na forum, znalazłam post, że osoby z bielactwem często mają zespół suchego oka. A że mnie już długi czas oczka bolały, to poszłam do okulisty. I okazało się, że mam zespół suchego oka....ale o tym już gdzieś tu pisałam.
_________________
DON'T GIVE UP
http://www.pajacyk.pl/
 
 
Catalabama 

Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 38
Wysłany: Pią 31 Lip, 2009 22:41   

Ja mam pod okiem i w kacikach oczy przy nosie ale zdecydowanie mi zabronili bez okularów. Przyznaje ze je troche przesuwam podczas naswietlania, ale tak, zeby galka oczna była jednak w okularach. Poparzyłam sobie te miejsca nad oczami, piekly jak cholera, ale teraz wygladaja juz calkiem niexle. Nie wiem jeszcze czy opalone i barrwnik wraca czy to tylko wciąz oparzenie i zejdzie znowu na biało. Zobaczymy.
Ale na oczy mnie bardzo uczulali zeby nie naswietlac.
 
 
Zygcia 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 22 Cze 2006
Posty: 153
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 23:21   

nutella napisał/a:
A ja gdzieś tu, na forum, znalazłam post, że osoby z bielactwem często mają zespół suchego oka. A że mnie już długi czas oczka bolały, to poszłam do okulisty. I okazało się, że mam zespół suchego oka....ale o tym już gdzieś tu pisałam.



ja tez mam zespol suchego oka ..mi lekarz powiedzial ze osoby z vitiligo maja problemy z blonami sluzowymi ..suchosc oka, suchosc gardla, sluzowka w zoladku jest nie taka jak byc powinna, w uchu niestety tez czegos brakuje :P

kurcze u mnie niestety wszytko sie zgadza :???:
 
 
Olga 
:):)

imie: Kasia
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 30 Kwi 2009
Posty: 93
Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 23:32   

Tyle się naczytałam tutaj i stwierdziłam, że ja mam jakieś dziwne to bielactwo: słuch dobry, wzrok dobry, włosy mi nie siwieją na plamkach i nie mam tych znamion suttona.
Chyba jestem dziwna... :hahaha:
_________________
W życiu bowiem istniej? rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo