Bielactwo - vitiligo.com.pl Strona Główna Bielactwo - vitiligo.com.pl
Bielactwo nabyte, leczenie, zdjęcia, forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Czesiu
Sob 20 Maj, 2006 14:21
Bielactwo a tarczyca
Autor Wiadomość
Tom82 

Dołączył: 28 Kwi 2006
Posty: 2
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią 28 Kwi, 2006 20:28   Bielactwo a tarczyca

Witam Wszystkich po raz pierwszy na tym forum! :mrgreen:

Moje pytanie jest następujące: czy istnieje jakiś związek między bielactwem a chorobami tarczycy?

U mojej Narzeczonej stwierdzono ostatnio powiększoną tarczycę. Poddała się w związku z tym badaniu usg (wykazało, że tarczyca ma nieco mniejsze rozmiary niż prawidłowe, a poza tym prawy płat i lewy mają nieco inne wymiary). Ponadto sprawdzone zostało tzw. ANTY - TPO (czyli obecność przeciwciał tarczycowych) - badanie wykazało prawie 8 - 9 - krotne przekroczenie normy. Nadmieniam, że T3, T4, oraz TSH są prawidłowe.
 
 
 
Czesiu 
Administrator

imie: Grzegorz
Dołączył: 11 Lut 2017
Posty: 600
Skąd: Holandia
Wysłany: Pią 28 Kwi, 2006 22:04   

Witamy na forum

Krótka odpowiedź jest twierdząca - istnieje taki związek. Jednak dokładny mechanizm odpowiadający za tę zależność, wedle mojej wiedzy, nie został dokładnie opisany. Wiadomo z obserwacji i badań, że osoby z vitiligo częściej mają problemy z tarczycą i że bielactwo może zwiększać ryzyko pojawienia się problemów z tarczycą. Obecność przeciwciał świadczy o autoimmunologicznych zaburzeniach tarczycy, a jak wiadomo bielactwo (a dokładniej bielactwo niesegmentowe) jest chorobą, w której ukł. immunologiczny gra istotna rolę. Choroby autoimmunologiczne mają to do siebie, że zwiększają ryzyko ujawnienia się innych chorób o tym podłożu. Dodatkowo okazuje się, że kobiety cierpią na nie ok. 3 razy częściej niz mężczyźni i nie wiadomo dlaczego tak jest.

U mnie stwierdzono 3 lata temu lekko powiększoną tarczycę i wysłany zostałem na USG, które stwierdziło nieco różne wielkości obu płatów. TSH miałem w normie oraz lekarz powiedział, że różną wielkością płatów w moim przypadku nie trzeba się zbytnio przejmować i to mnie utwierdziło w przekonaniu, że z moją tarczycą jest w porządku. Czy tak dokładnie było (jest) - nie wiem, bo moje badania były raczej podstawowe, czyli tylko TSH i USG.

W marcu tego roku zostały opublikowane badania, które mogą Cię zainteresować. Dotyczą związku przeciwciał przeciw peroksydazie tarczycowej (anty-TPO) z vitiligo. Wykazano w nich, że przeciwciała te znacznie częściej wystpują u chorych na vitiligo, szczególnie u młodych kobiet. Pełny tekst publikacji w języku angielskim można przeczytać tutaj lub tutaj.

A ja tymczasem jadę na 5 dniową majówkę i życzę wszystkim, którzy też wyjeżdzają, miłego wypoczynku i pięknej pogody :cool:

Pozdrawiam
Czesiu
 
 
Berta 

Katarzyna


imie: Katarzyna
Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 26 Lut 2006
Posty: 220
Skąd: Sędziszów Młp
Wysłany: Sob 29 Kwi, 2006 09:29   

:smile: Witam.
Czesiek udzielił Ci chyba wyczerpujacej odpowiedzi. Ja ze swojej strony dodam, że u mnie bielactwo pojawiło się zaraz po zdiagnozowaniu tarczycy ,17 lat temu, teraz z tarczycą jest podobno wsio ok , przynajmiej tak twietrdzi lekarz . Powiedział że tarczyce mam nawet lepszą niż powinnam mieć, ale na wyniku USG wyraźnie widać że one różnią sie rozmiarani. A co do bielactwa to cholera wie od czego się to bierze.....ale prawdą jet ,że sporo osób ma i bielactwo i chorobę tarczycy.......
pozdrawiam mocno
Berta
_________________
Nikomu nie wolno odmawiać równych szans, bez względu na kształt ciała, i jego kolor!!!!
Ostatnio zmieniony przez Czw 01 Cze, 2006 14:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Tom82 

Dołączył: 28 Kwi 2006
Posty: 2
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 29 Kwi, 2006 10:39   

Dziękuję Wam za odpowiedzi! :smile:

Moja Narzeczona ma dzisiaj wizytę u endokrynologa - o tym, co powie lekarz poinformuję Was na forum.

Pozdrawiam i miłej majówki! :smile:
 
 
 
Zygcia 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 22 Cze 2006
Posty: 153
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 03 Lip, 2006 10:25   

ja zrobiłam sobie badania, ktore zaniose na Towarowa ..

proby watrobowe wyszły mi dobrze, kwas foliowy tez, witamina B12 bardzo nisko, ale wg normy jeszce sie łapie, tarczyca ... i tu zaczyna sie problem
rok temu robiłam te same badania na tarczyce i były w normie, robiłam je w tedy gdyz lekaz stwierdził ze jest ona powiekszona .. teraz okazało sie, ze TSH, T4 jest w normie niestety T3 nie ;/
norma to:70-170 ....a ja mam 185 ;/
ide jutro na USG i do endokrynologa, martwie sie ze to jest jeden z powodów mojego bielactwa ..
teraz mam jakies przypuszcenia ze choroba mogłą sie wrocic bo na pepku mam cos takiego jakby zaczatek nowej plamy ...w tamtym roku wyniki były dobre wiec moze dlatego choroba nie postepowała dalej <mysli>
jak Wasze T3? czy ktos miał podobny problem? co to mozse byc jesli T4 i TSH jest dobre a T3 nie? :/
 
 
Czesiu 
Administrator

imie: Grzegorz
Dołączył: 11 Lut 2017
Posty: 600
Skąd: Holandia
Wysłany: Pon 03 Lip, 2006 14:51   

Ja nie robiłem nigdy badań na poziom T3 ani T4, tylko TSH i nie wiem, co mogą oznaczać Twoje wyniki. Wiem, że poziomy hormonów tarczycy zależą od wielu czynników, a wyższa wartość T3 u Ciebie nie jest aż tak odległa od normy, ale szczegóły ustali endokrynolog. Daj znać co powie. Pamiętaj też, żeby się nie denerwować i nie stresować (w miarę możliwości), bo tarczyca jest na to wrażliwa, podobnie jak na złą dietę.
 
 
TOMEK 

Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 15
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 18:59   

Czesc Tom82
Moje pytanie jest następujące: czy istnieje jakiś związek między bielactwem a chorobami tarczycy?
Tak są objawy takie jak duszności w o dychaniu brakuje powietrza cieszko cos przełknąć na przykład ślinę i po jakims czasie ustempuje niech zrobi sobie GASTROSKOPIE.
posdrawiam i powodzenia.
 
 
 
kasia 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 61
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 10 Paź, 2006 14:56   

Witam
Ja mam nadczynnosc tarczycy i plamy wyszly w tym samym czasie.
Ostatnio szukalam i cos znalazlam co moze nie jest calkiem bez znaczenia.

"Tyrozynaza to miedziowy enzym glikoproteinowy uczestniczący w
procesie melanogenezy w wyniku, którego jest produkowana melanina. Jest
aktywowany promieniowaniem UV i uczestniczny w wielu etapach tworzenia
melaniny. Do aktywacji tyrozynazy jest niezbędny aminokwas tyrozyna oraz
niektóre jony. Tyrozynaza zlokalizowana jest w melanocytach. W procesie
melanogenezy tyrozynaza katalizuje tyrozynę do DOPA, a następnie w wyniku
konwersji DOPA do dopachinonu."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tyrozynaza

"Tyrozyna (nazwa skrótowa stosowana w biochemii Tyr, nazwa systematyczna:
kwas 2-amino-3-(4-hydroksyfenylo)propionowy) jest jednym z 20 podstawowych
aminokwasów, będących budulcem większości białek. Nazwa tyrozyna pochodzi od
gr. tyros - ser.

Tyrozyna spełnia ważne biologiczne zadania jako wewnątrzkomórkowy przekaźnik
(może być fosforylowana przez kinazy białkowe), a także jest prekursorem
ważnych hormonów i biologicznie czynych substancji tyroksyna,
trójjodotyronina, adrenalina, noradrenalina oraz dopaminy.

Jest on aminokwasem endogennym, tzn. organizm ludzki (i ogólnie większości
zwierząt) jest w stanie go syntetyzować pod warunkiem dostatecznego
zaopatrzenia w fenyloalaninę, od której tyrozyna różni się tylko jedną grupą
hydroksylową.

Tyrozynę można też traktować jako pochodną fenetylaminy, aczkolwiek w
biochemicznych cyklach syntetycznych nie powstaje ona z tego związku. W
praktyce laboratoryjnej również nie produkuje się jej z fenetylaminy, gdyż
najprościej jest ją otrzymać przez hydrolizę odpowiednich białek.

Tyrozyna jest bardzo istotna dla prawidłowego funkcjonowania funkcji
tarczycy i przysadki. Brak tego aminokwasu jest związany z nadczynnością
tarczycy, co może objawiać się w postaci zmęczenia i wyczerpania.
Zmniejszenie ilości tyrozyny powoduje brak norepinefryny, co może spowodować
depresję. Jest ważnym składnikiem w produkcji kolagenu, głównego włóknistego
białka ustroju). Tyrozyna posiada łańcuch boczny w postaci pierścienia
aromatycznego z dołączoną grupą hydroksylową, która powoduje, że aminokwas
ten charakteryzuje się dosyć dużą reaktywnością chemiczną."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tyrozyna
Ostatnio zmieniony przez Czesiu Śro 11 Paź, 2006 20:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Impresja
Gość
  Wysłany: Śro 01 Lis, 2006 12:09   tarczyca a bielactwo - u mnie to chyba glowna przyczyna

Ja tez bylam na Towarowej ale u prof. Majewskiego. Wczesniej zrobilam badania, oczywiscie wiekszosc platne. Wyszly mi wyniki TSH i T4 poza norma ,mocno zanizone. To samo z vit. B12. Pan Majewski powiedzial, ze u kobiet w 50% moze to byc przyczyna bielactwa i tak jest prawdopodobnie ze mna. Zaplacilam za te wizyte 120 zł plus koszty podrozy i badan, razem 500 (bagatela :( ) po to tylko (i az!!) by sie tego dowiedziec.
Prof. Majewski skierowal mnie do Klinik na Chalubinskiego na lampy UVB 311(do rpf. Barana) . No i mam leczyc sie u endokrynologa.
Wierze, ze tarczyca moze byc przyczyna bielactwa u mnie bo przypadkiem robilam badania 5 lat temu i wtedy TSH bylo w normie. A pierwsza plamka pojawila sie ok. 4 lat temu.
Mysle, ze w moim przypadku problem ten pojawil sie w zwiazku z oslabieniem ukladu immunologicznego przez stres. Nie na darmo pisza, ze psychika jest podlozem wielu chorob. Coraz bardziej zgadzam siez tym. Chos problem tarczycy moze wiazac sie z Czarnobylem jak utrzymuje moja kolezanka.Chce powiedziec tym, ktorzy dali sobie spokoj z leczeniem, zeby sie nie poddawac. Szukaj az znajdziesz. Czytaj forum. Jesli znalazles cos dla siebie, podziel sie prosze z innymi. Probuj wszystkiego, az wreszcie znajdziesz przyczyne!!!!

Przy okazji zapytam:
CZY KTOS MOZE POLECIC ENDOKRYNOLOGA WE WROCLAWIU?
bede wdzieczna za info ;) moj email: impresjonizm@wp.pl

ps. Ech, dlaczego we Wroclawiu nie ma takich lekarzy dermatologow, ktorzy zamiast wzruszyc ramionami i usmiechnac sie, wysla przynajmniej na badania. Wsrod 3 ktorych odwiedzilam byl tylko jeden, ktory ma jakakolwiek wiedze o bielactwie ale nie chcial mi dac skierowania na badania, ktore wymagane sa w Wwie, w koncu zrobil to ale niechetnie i to tylko TSH, alat i aspat czyli te watrobowe. Dlaczego??? Bo bielactwo nie boli? A wiec nie jest grozna choroba? W czesci to prawda, ale nie znaczy ze nie warto tego schorzenia leczyc :) Wreszcie co miesiac placimy na kase chorych spora czesc kaski z pensji.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH FORUMOWICZOW GORACO!! Impresja
 
 
evlę 

Dołączyła: 03 Lip 2006
Posty: 17
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: Pon 26 Mar, 2007 22:05   

cześć,
chciałam się Was poradzić w następującej sprawie:
jednym z zaleconych mi badań na Towarowej było USG tarczycy. poprosiłam lekarza rodzinnego o wypisanie skierowania do poradni endokrynologicznej, oczywiście usłyszałam coś w stylu a na jakiej podstawie, a co ma z tym wspólnego bielactwo itp. pani dr na skierowaniu napisała, że zostało ono wypisane na prośbę pacjentki! (pani dr uważała że nie ma potrzeby porady edokrynologicznej bo wyniki jej zdaniem są dobre... //zdaniem dr Bourian na towarowej mam lekką niedoczynność )
czy z powodu tej wzmianki, może być tak że zapłacę za wizytę albo za badanie??

doszły mnie też słuchy że wogóle USG tarczycy jest odpłatne :sad:
wiecie coś o tym może? ile ono wogóle może kosztować?

pozdrawiam ciepło :grin:
Ostatnio zmieniony przez evlę Pon 26 Mar, 2007 22:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kasia 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 61
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 27 Mar, 2007 07:37   USG

Evlę ja mam nadczynnosc tarczycy robiłam sobie tez USG prywatnie zapłaciłam ok 50 zeta jesli jednak masz skierowanie to nie zapłacisz nic nawet jesli lekarz zaznaczyl ze na twoja prosbe.USG zawsze Ci sie przyda nawet jesli dzis nic ci nie jest to zostaw sobie zdjecie z opisem bo jesli kiedys beda jakies zmiany to latwiej bedzie porownac.Sa zmiany tarczycy ktore nie wyjda w badaniach podstawowych jakie moze przepisac internista i pewnie bylo to TSH.Usg określi wielkość płatów i ew. inne zmiany które nie musza podnosic i obniżac hormonów. (ja mam idealne usg a mam chorobę Basedowa)
serdecznie pozdrawiam:)
 
 
evlę 

Dołączyła: 03 Lip 2006
Posty: 17
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: Wto 27 Mar, 2007 11:04   

bardzo Ci dziękuję Kasiu za odpowiedź, trochę mnie podbudowało to że być może nie będę musiała płacić za usg. :smile:

Pozdrawiam ciepło
 
 
evlę 

Dołączyła: 03 Lip 2006
Posty: 17
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: Śro 28 Mar, 2007 21:01   

heheh, skierowanie do poradni mam, ale coż z tego, skoro wolne terminy dopiero w sierpniu! zatem chyba pozostaje zrobić usg prywatnie (40zł)
 
 
kasia 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 61
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 29 Mar, 2007 06:55   

Evlę z tego właśnie powodu robiłam prywatnie i do endokrynologa chodzę prywatnie bo musze być co 2 miesiące a terminy sa co 4 :)myślałam ze to tylko w krakowie tak jest :)
 
 
Zygcia 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 22 Cze 2006
Posty: 153
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 29 Mar, 2007 21:52   

wiecie dziewczyny w Warszawie jest najlepiej, w przychodni studenckiej jak ponad rok temu dostalam skierowanie do endokrynologa to przy rejestracji sie dowiedziałam ze za poł roku jest termin :D heh ... darowałam sobie panstwowych lekarzy
 
 
gosz 

Dołączyła: 04 Maj 2007
Posty: 7
Wysłany: Sob 05 Maj, 2007 10:43   endokrynolog we Wrocławiu

Polecam dr hab. Grażynę Janinę Bednarek-Tupikowską - lekarz z sercem i ogromną wiedzą (Katedra i Klinika Endokrynologii, Diabetologii i Leczenia Izotopami AM we Wrocławiu);
tel. 0 71 361 86 30
53-330 Wrocław, Energetyczna 8/1. Pobiera próbki krwi i bada je w klinicznym laboratorium, nie naciąga na kolejne wizyty (jedna kosztuje 60 zł niestety), można dowiedzieć się o wynikach telefonicznie. Ja mam bardzo miłe doświadczenia.
Pozdrawiam
Gośka
 
 
krysia k 

Dołączyła: 02 Lis 2007
Posty: 6
Wysłany: Nie 04 Lis, 2007 20:07   

cześć! wiem że istnieje związek między bielactwem a chorobami tarczycy. Wiele lat leczyłam tarczycę, pojawiło się też bielactwo. Dopiero kiedy zdecydowałam się na operację tarczycy jeden z lekarzy powidział mi o tym związku. Teraz jestem po operacji czuję się bardzo dobrze, ale bielactwo nie ustąpiło. Jednak psychicznie jestem podbudowana że może ta choroba ustąpi. Na razie stoi w miejscu.
 
 
Ulencja 


imie: Urszula
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 22 Kwi 2008
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: Pią 02 Maj, 2008 12:44   

Witajcie wszyscy! No cóż,w moim przypadku wlaśnie przed nadczynność tarczycy dostałam bialych plamek i w życiu bym nie przypuszczała,że cos takiego mi sie przytrafi! W sumie 4 razy bylam leczona z powodu nadczynnosci-w okresie dojrzewania i po trzech porodach.W ubiegłym roku lecząc się metizolem zauważyłam małe biale plamki na dłoni,mój lekarz endokrynolog zapisal mi wit PP 200 mg.Brałam ją przez jakies pół roku i plamki jakby się schowały.W styczniu tego roku zauważyłam ,że znowu sie pojawiły,poszłam do dr Markowskiego w Toruniu (podobno dobry) i dowiedzialam sie ,ze to uszkodzenia kolagenu,fotouszkodzenia.Zapisał mi Protopic 0,03% i kazał smarować 2 razy dziennie.Smarowałam 3 m-ce aż do teraz i wiecie co? Plamy sie powiększyly! Jestem zalamana,mysle o nich przez całe dnie,wkurzam się na wszystko!Że też w wieku 40 lat musialo mnie to spotkac!Przed chwila zamówiłam zioła babći-olejek,będę nim smarowala,może akurat poznikają te plamki? :neutral: Pozdrawiam Was serdecznie!
_________________
"Wczoraj już odeszło,jutra jeszcze nie ma,więc ciesz sie dzisiaj"
 
 
 
mateusz02mc 


Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 30
Skąd: Chełm
Wysłany: Sob 03 Maj, 2008 15:57   

Ulencja napisał/a:
Że też w wieku 40 lat musialo mnie to spotkac!

A ja Ci zazdroszcze, że spotkało to Ciebie tak późno. :-) . Wszyscy młodzi wiedzą o czym mówie :razz: . Pozdrawiam tegorocznych maturzystów :biggreen: .
 
 
Ulencja 


imie: Urszula
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 22 Kwi 2008
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: Sob 03 Maj, 2008 21:33   

Wiesz Mateusz co myślę? Że to paskudztwo przeszkadza w każdym wieku.Jakos ciężko sie przyzyczaic, do dwukolorowej skóry. :wink:
_________________
"Wczoraj już odeszło,jutra jeszcze nie ma,więc ciesz sie dzisiaj"
 
 
 
mateusz02mc 


Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 30
Skąd: Chełm
Wysłany: Pon 05 Maj, 2008 13:00   

Oczywiście masz racje. Ciężko jest zwłaszcza w lecie. Ale ja zawsze staram się tym nie przejmować. Pozdrawiam wszystkie łaciate misie :grin:
 
 
sl8er 
sl8er

imie: Łukasz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 400
Skąd: mrzezyno
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 15:40   

co do tarczycy to ja mam takie wyniki

TSH 0,5392 norma 0,35 - 4,9 wiec ok
T4 1,19 0,70 - 1,48 tez ok
T3 3,89 1,71- 3,71 trochę lipa

kwas foliowy

5,43 3 ------- 17

B12

365 160------800

alat aspat cynk zelazo tez w normie

Jedynie T3 jest lekko poza normą tzn 5% odchylenia, małe odchylenie małe bielactwo nie ma tragedii, bielactwo nie postepiuje od czasu pojawienia sie jakies 10 lat temu tzn jakies tam plamki probowały sie pojawiac poza tymi z pierwszego rzutu ale w wiekszosci przyapdków znikły same... Ciekawy jestem czy takie małe odchylenie może miec wpływ na bielactwo... Czy z powodu takiej pieroły warto męczyć endokrynologa...
Cały wysyp bielactwa miał miejsce w okresie dojrzewanie, byłem wtedy chudy jak patyk i nerwowy ponad miarę... możliwe ze to wtedy tarczyca sobie zaszalala...
 
 
Daria 
Mila

imie: Mila
Dołączyła: 12 Kwi 2009
Posty: 47
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2009 09:55   choroba tarczycy a rozprzestrzenianie się plam

Mam chorą tarczycę a konkretnie chorobę Hashimodo która to jest autoagresywna. Endokrynolog u którego byłam powiedział mi że choroby Hashimodo się nie leczy a jedynie jej skutki( BIELACTWO, rzs, anemie...) ale jak tu leczyć bielactwo skoro jego przyczyna cały czas jest aktywna i atakuje. Moje plamy rozrastają się w tempie przerażającym co daje mi do zrozumienia nawet jeśli coś poskutkuje miejscowo na plamę to i tak zaraz pojawi się następna. Łudzę się że trafiłam do niedoświadczonego endokrynologa któremu nie chciało się troszkę pochylić nad problemem. Czy macie jakieś doświadczenia w tej kwestji? Czy można podleczyć tarczycę, chociaż ją wyciszyć i zatrzymać plamy? Jestem z trójmiasta może ktoś poleci mi jakiegoś dobrego specjalistę endokrynologa u którego mogłabym zkonsultować mój problem. Już samo zatrzymanie tego cholerstwa będzie dla mnie sukcesem! Pomożecie?
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2009 12:42   

hello
dzis jestem po badaniach na poziom b12 i kwasu foliowego, TSH FT 3 i FT 4 - tarczycowe i jakies ctg i caCTG - jakos tak. nie wiem co wyjdzie i kurcze mam nadzieje, ze albo wyjdzie przyczyna bielactwa albo super dobre wyniki co potwierziloby teorie, ze to problem dermatologiczny z lat- przebyta inna choroba skory - sw...
_________________
Votre peau...Votre vie !
 
 
blabla 


pomogl: pomogl
imie: Krzysiek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 546
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2009 17:24   

witam

Dzis dzwonilem do laboratorium i do doktorki. I choc nie znam jeszcze dokladnych parametrow wynikow [bede je znal w srode] to dowiedzialem sie, ze TSH w normie, B12 i kwa foliowy tez, a FT 3 i FT4 - ktores z nich w gornej granicy, tak dowiedzialem sie w laboratorku. Czy jesli mam ktores z nich podwyzszone [bo na pewno tylko jedno] to moze to byc nadczynnosc tarczycy ? i efekt w postaci bielactwa ? teraz tak skojarzylem, ze jak bylem malym dzieciakiem to czesto narzekalem na - jakby cos tkwilo mi w gardle....
Czy jesli TSH w normie a FT 3 lub FT 4 lekko podwyzszone to co to znaczy ?
_________________
Votre peau...Votre vie !
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo