Bielactwo - vitiligo.com.pl Strona Główna Bielactwo - vitiligo.com.pl
Bielactwo nabyte, leczenie, zdjęcia, forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy mieli?cie już takie my?li..?
Autor Wiadomość
blackorwhite 

Dołączyła: 11 Mar 2010
Posty: 4
Wysłany: Sob 17 Lip, 2010 22:50   Czy mieliście już takie myśli..?

Witam, zmagam się z bielactwem od kilku lat, jestem w wieku dojrzewania.
Pierwsze plamki pojawiły się jakiś czas po przeżytych traumach... i tak od 5 lat ''gubię'' pigment. Naświetlam się od roku... Widać poprawę, lecz nie potrafię się z tego w ogóle cieszyć, w sumie nie o tym chciałam pisać... Od roku popadam w depresje, które są spowodowane między innymi bielactwem... Niby się nie przejmuję innymi... ale sama przed sobą się po prostu wstydzę.. Czasami nawet kąpiąc się wolę zamknąć oczy, aby nie patrzeć na moje nogi, a których są zmiany. Te depresje właśnie prowadzą do częstych myśli samobójczych.
Czasami gdy się otrząsam pytam sama siebie... ''CZY TE CHOLERNE PLAMY mają być powodem abym rezygnowała z życia?'' Często trzeźwo myślę, ale jeszcze częściej załamuje się niewyobrażalnie! Może chodzi o moją akceptacje samej siebie, swojego ciała...? Ale to jest bardzo trudne..
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 11:04   

heh... mam to co dnia od 3 lat gdy straciłem juz nadzieje na wyzdrowienie .Staram sie nie patrzec na siebie. NA twarzy jeszcze nic WIELKIEGO nie ma...moze 2 plamki ale pewnie bedzie MASAKRA za jakis czas i juz nauczylem sie golic twarz i glowe elektryczna maszynka nie spogladajac do lustra. jak niewidomy. i po roku praktyki juz robie to idealnie. jakbym od fryzjera wyszedł. . NAjgorsze są ręce ..nie moge pracowac jak NIMI cos robie...a jak pracowac BEZ UZYCIA RĄK??? a wiec 90 % czynnosci robie w rekawiczkach. Ostatnio naprawialem w domu odkurzacz i nie moglem sie skupic tak mnie plamy rozpraszaly i tylko klnąłem .. ... wiec ubralem rekawiczki i po 5 minutach odkurzacz byl naprawiony ... powalone zycie..wiec tez mysle: po co tak zyc... bedzie gorzej a nie lepiej.... wiec...... czas pokaze jaką decyzje podejnie moj chory mózg. całe zycie w traumie przeciez nie ma sensu... bo i tak od tego plamy sie powiekszaja a dodatkowo pewnie jakis rak sie trafi niebawem.... ciągły stres i depresje wywołują setki innych chorób....a z czego sie cieszyc? jak wyjscie do sklepu jest wielkim problem. , jak juz nigdy nie pojde na basen , nie pojade z rodzina nad morze ... nie bede opalac sie na dzialce ... wszystko..dosłownie wszystko straciło sens :< .
_________________
``Nie pozostało mi nic tylko wiara `` Robert Smith
--
``Nie mów mi o bluĽnierstwie człowieku! , uderzyłbym słońce gdyby mnie znieważyło`` Herman Melville ``Moby Dick``
 
 
Madlen_ka 

imie: Magdalena
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 64
Skąd: ?l?sk
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 11:42   

Nakpotan, pisałeś, że żona Cię akceptuje takim jaki jesteś. Ja po wielu wizytach u psychologa zaakceptowałam siebie do tego stopnia, że przestałam kamuflować się, ale co do cholery z tego skoro mąż przestał mnie akceptować? Rozwód? W końcu mamy 2 małych dzieci.
Nie wiem co jest gorsze - brak akceptacji samego siebie, czy brak akceptacji osoby, która powinna być wsparciem.
Życie to nie bajka ...
 
 
 
martusia33 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Lip 2009
Posty: 70
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 11:54   

Hej, ja wczoraj zrobiłam nie lada wyczyn ! Po 20 latach ubrałam strój kąpielowy i kąpałam się w lodowatym Bałtyku. Co prawda na wyludnionej plaży, ale jakoś się odważyłam. Cholera, ciężko było.... Ale wróciłam szczęśliwa, że mogłam powygłupiać się z córką i pochlapać z mężem. Dziś rano usłyaszłam od męża, że wspaniale było mnie widzieć tak szczęśliwą. Spełniłam swoje marzenie i zrobiłam krok do przodu mimo, że za chwilę zrobię pięć do tyłu. Pozdrówki dla wszystkich.
 
 
blackorwhite 

Dołączyła: 11 Mar 2010
Posty: 4
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 12:10   

Madlen_ka,

Natrafiłaś chyba na dobrego psychologa, skoro udało się Tobie zaakceptować samą siebie... Ja trafiłam na jakąś durną babę, która nie słuchała co ja mówię!
Tłumaczyłam jej wiele razy, że to dla mnie jest okropny problem, że... obniża cholernie jakość mojego życia, że nigdy nie będzie już tak jak było...
Ona tylko odpowiadała po głębokim namyślę, że ta choroba nie jest śmiertelna, więc czym się przejmować? Taaaaak! Może i śmiertelna nie jest, ale mogę JA przez nią się uśmiercić? Aż tak? Nie chcę o tym tak myśleć, ale niestety co chwilę mam takie myśli... patrząc na dzieciaki biegające po plaży, na rowerzystów.. Po prostu PATRZĄC na całe społeczeństwo, które mnie otacza nie chce mi się żyć... Ci ludzie mają swoje problemy... jasne, że tak.. ale nie muszą się dodatkowo borykać z tymi plamami :-(
_________________
I said if you're thinkin' of being my brother
It don't matter if you're black or white

Ooh, ooh
Yea, yea, yea now
Ooh, ooh
Yea, yea, yea now

It's black, it's white
It's tough for them to get by
It's black, it's white, whoo!
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 12:30   

martusia33 - brawo ! jestes WIELKA! tak dalej trzymac i kapac sie coraz blizej ludzi a z czasem przywykniesz i zapomnisz o tym ,ze masz masz niejednolity kolor skóry..nic ponadto. Kolor...to tylko INNY kolor. co innego miec łuszczyce , która boli , piecze i naprawde często wyglada okropnie , az ludzie przystaja , zeby Cie ominac wielkim łukiem ( tak ma mój kolega ). co innego rybia łuska.. to dopiero ból i okropny wygład. a MY tylko mamy INNY kolorek. caly czas jest moda na tatuaze... produkują nowe , kolorowe , bardzo trwałe barwniki . Mozna sobie calą skóre wytatuowac ..i będzie fajnie. jeszcze kasa będzie jak CIe na jakomś sesje do tabloidu wezna albo na foty do KALENDARZA dla HARLEJOWCOW :) ......


Madlen_ka -- tak,. akceptuje mnie żona , cała rodzina..i kazdy sie śmieje ,ze to NIC . ze wymyslam bo NIC NIE MA ! jestem 10000 % zdrowy i przystojny facet. ALE JA TEGO NIE AKCEPTUJE ...i nic nie poradzę..nie mam siły zyc z takim defektem... odbiera mi to siły do wszystkiego: do zarabiania pieniędzy , do zabaw. do sexu ... do wyprawy w góry ... jedyne co robie z przyjemnościa to ...PIJE PIWO:) . no i rower górski..wyprawy co kilka dni po 130 km w głab Czech...to jest jeszcze OK..mam rekawiczki i nie widzę tego PASKUDZTWA ...ale mam dni ,ze na zakupy nie pojdę..czekam az syn wróci ze szkoły ..i idziemy razem ..i jemu daje portfel ,zeby przy kasie zapłacił.... pisałem wcześniej ,ze mam COVERMARK , kóry dobrze plamy kryje i uważny czytelnik zauwazy tu sprzecznosc... bo fakt..jest sprzecznosc..moge te plamy ukryc ..ale TO MNIE TEZ KOSZTUJE mase nerwów.. zawsze sobie ceniłem WOLNOSC...wobec wszystkiego i ponad WSZYSTKO. chce BYC WOLNY i nie chce tym plam widziec ale nie chce tez ich kamuflowac . bo staję sie niewolnikiem kamuflazu... uzależniam sie od KOSMETYKOW.. a to jest sprzeczne z moim pojęciem ŻYCIA. .. widąc musze zweryfikowac poglądy ,zeby dalej jakos móc funkcjonowac w społeczeństwie ......w społeczeństwie ,gdzie od lat liczy sie TYLKO GŁÓWNIE wygląd i dbanie o swoje ciało... siłownie. solaria . kosmetyki na kazdym kroku.. chłopaki z kaloryferem na brzuchu..kobiety bez sladu celulitisu i z silikonem w piersiach i ustach , faceci po przeszczepach włosow ( Stockinger , Babiarz , MAjdan , Kozyra , i wielu innych fagasów ... ) ....

[ Dodano: Nie 18 Lip, 2010 13:36 ]
blackorwhite -- TATUAZE !!! TATUAŻE !!! a na dłonie tęz tatuaz z tlenku żelaza.. zmienia plamy białe w brazowawe... . lepsze dłonie w ciapki brązowe niz w ciapki białe... .

Zrobisz sobie wielkie TATUAZE ( np. motywy GRUNWALD`u ;> ) na kazdej plamie i juz bedzie w samych slipach po plazy rowerem jeżdził ..... a ludzie bedą sie patrzec : ale fajnie wydzizarany koleś . Potem jeszcze kupisz kilka dobrych suplementow typu kreatyna , gaingery , wolumizery NO , zapiszesz sie na siłownie i bedziesz wyglądac jak MAŁY PUDZIAN :> ....

[ Dodano: Nie 18 Lip, 2010 13:43 ]
blackorwhite -- AAAAAAAAAAAAAAA.. SoRRy ..jakos po nicku wyszło mi ,ze jestes FACETEm.. a TY KOBIETKA...a wiec PUDZIAN Z Ciebie nie bedzie.... hmmmm... ale total hard-core FITNESS i bedzie lepiej :> . + tatuaze jak PAni Courtney LOVE czy Amy Whitehouse ( hmm..tak sie pisze JĄ pisze? .. ) ..
_________________
``Nie pozostało mi nic tylko wiara `` Robert Smith
--
``Nie mów mi o bluĽnierstwie człowieku! , uderzyłbym słońce gdyby mnie znieważyło`` Herman Melville ``Moby Dick``
 
 
martusia33 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Lip 2009
Posty: 70
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 12:57   

Hahahaha rozbawił mnie Twój post (dotyczący mojej wypowiedzi) narazie zatrzymam się na etapie kamuflażu, tatuaż zrobię w ostateczności. Cały czas mam nadzieję, że zanim zejdę z tego świata to lek się znajdzie, choćbym miała 70 lat !!!! :grin:
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 13:04   

MArtusia ,- tez skrycie liczę .ze WYNAJDĄ LEK ale co z tego jak najlepsze lata zycia są TERAZ !!! Co mi z tego ,ze plamy mi zejda w wieku 60 lat? to juz nie bedzie miec zadnego znaczenia. Znam ludzi co maja VITILIGO i maja 60 lat i wiecej--im to juz zwisa...nawet juz nie pamietaja ,ze maja tę FAJNĄ CHOROBĘ .

Licze po cichu na :

W dniach 23-24 września 2010 roku w Mediolanie odbędzie się pierwszy światowy kongres poświęcony bielactwu. Szczegóły można przeczytać na stronie http://www.vwc2010.com/welcoming_address.asp .

Może bedzie jakis przełom.... a moze tylko bicie piany i kilka osób zarobi po tym KONGRESIE kilka mln $$ ,,,,,
_________________
``Nie pozostało mi nic tylko wiara `` Robert Smith
--
``Nie mów mi o bluĽnierstwie człowieku! , uderzyłbym słońce gdyby mnie znieważyło`` Herman Melville ``Moby Dick``
 
 
martusia33 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Lip 2009
Posty: 70
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 14:18   

Ja właśnie największy żal i nienawiść do losu mam o te najlepsze lata, kiedy pomyślę ile choroba zabrała mi radości, ile jeszcze zabierze to szlag mnie trafia. Dletego walczę ze sobą, szczególnie latem i wykąpałam się w Bałtyku bo strasznie o tym marzyłam, choć wiem, że po wyjściu z wody będę taka sama a może bardziej zdołowana bo słońce wyostrzy kontrast plam. Łatwo nie jest... :cry:


Co do kongresu to jakoś nie liczę na przełom, ale fajnie byłoby gdyby coś się znalazło na te paskudne plamy.Poczekajmy.
 
 
blackorwhite 

Dołączyła: 11 Mar 2010
Posty: 4
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 17:28   

nakpotan, Dzięki za radę. Oczywiście zastanawiałam się nad tatuażem, ale... pragnę mieć NORMALNE ciało... Nie jestem pewna czy po wytatuowaniu powróciłaby dawna pewność siebie, i nie chcę własnie wyglądać jak Amy Winehouse...

[ Dodano: Nie 18 Lip, 2010 18:31 ]
martusia33, Cieszę się, że udało się tobie przełamać i że miło spędziłaś czas z rodziną w wodzie... Też bardzo bym tak chciała, ale niestety nie mogę patrzeć na swoje ciało, a co dopiero kąpać się ze świadomością, że ktoś jeszcze inny ''podziwia'' moje plamki :-(

Życzę Tobie jeszcze więcej takich wyczynów!
_________________
I said if you're thinkin' of being my brother
It don't matter if you're black or white

Ooh, ooh
Yea, yea, yea now
Ooh, ooh
Yea, yea, yea now

It's black, it's white
It's tough for them to get by
It's black, it's white, whoo!
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 17:43   

KAzdy kto sie zapisał badz czyta TO FORUM to : CHCE MIEC NORMALNE ciało .
ale niezabardzo sie da ....niestety. Czytam to forum od dawien dawna. pisze z wieloma chorymi na GG , czytam inne fora na necie ..i wskaznik wyleczenia-zaleczenia na pewien czas jest malutki..jakies 5 %-10 %. Reszcie ludzi pozostaje: OLAC i czekac na lek. / olac i przyzwyczaic sie i nie myslec o chorobie / starac sie zyc w miare normalnie i zeby nie wzbudzac ciekawosci to kamuflowac plamy: albo na stale--> tatuaz albo na chwile.- kremy ,. zele , balsamy barwiące . / 4ta mozliwosc- ? samobójstwo? czesto o tym piszemy ostatnio :> .jak mam mega doła to bardzo mi sie 4ty sposob podoba. Czesto łapie sie ,ze mimowolnie mysle : ale JAK to zrobic? skutecznie i w miare miło ... wymyslilem ,ze mozna zamowic u dealera 5 mega dawek AMFY. nigdy tego nie brałem . ale mysle ,ze po 5 dawkach bedzie MEGA ODLOT ...a problem bialego syfu sie skonczy... ale to taki mój WENTYL BEZPIECZEŃSTWA..cos na zasadzie konspiracji podczas II wojny swiatowej--kazdy mial cyjanek gdzieś schowany ..nawet w dziurze w zębie ... :> ale cyjanku to ja dzis nie kupie nigdzie ...no chyba ,ze ABI mi załatwi od promotorki :>

[ Dodano: Nie 18 Lip, 2010 18:45 ]
i mysle ,ze wielu z nas chcialoby wygladac jak Amy Winehouse niz ...tak jak wygląda...mówie o skórze..a nie o buzi czy ksztalcie ciala :> :>...
_________________
``Nie pozostało mi nic tylko wiara `` Robert Smith
--
``Nie mów mi o bluĽnierstwie człowieku! , uderzyłbym słońce gdyby mnie znieważyło`` Herman Melville ``Moby Dick``
 
 
martusia33 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Lip 2009
Posty: 70
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 17:48   

blackorwhite ja dojrzewałam jak widzisz do tej decyzji 20 lat, ale warto było naprawdę, nigdy nie odważyłabym się zrobić tego w tłumie, ale mam zakątek na tej ziemi, gdzie na plaży było może 20 osób w dość dużej odległości - pełny luz, nawet jeśli ktoś chciałby mnie zobaćzyć (znaczy moje plamy) to z takiej odległości nie miał szans. Było to trudne i zanim się rozebrałam trochę szarpałam się w sobie, ale w wodzie było wspaniale, chociaż miała chyba z 12 stopni. Dziś znowu nie mogę na siebie patrzeć bo opaliłam się trochę i kontrast się wyostrzył, ale kąpałam się !!!!!!!
 
 
alenda 


imie: Olcia
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 09 Wrz 2009
Posty: 134
Skąd: ?l?sk
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 19:33   

blackorwhite napisał/a:
Madlen_ka,
Ja trafiłam na jakąś durną babę, która nie słuchała co ja mówię!
Tłumaczyłam jej wiele razy, że to dla mnie jest okropny problem, że... obniża cholernie jakość mojego życia, że nigdy nie będzie już tak jak było...
Ona tylko odpowiadała po głębokim namyślę, że ta choroba nie jest śmiertelna, więc czym się przejmować? Taaaaak! Może i śmiertelna nie jest, ale mogę JA przez nią się uśmiercić? Aż tak? Nie chcę o tym tak myśleć, ale niestety co chwilę mam takie myśli... patrząc na dzieciaki biegające po plaży, na rowerzystów.. Po prostu PATRZĄC na całe społeczeństwo, które mnie otacza nie chce mi się żyć... Ci ludzie mają swoje problemy... jasne, że tak.. ale nie muszą się dodatkowo borykać z tymi plamami :-(


Rozumiem Cię, bo miałam podobnie. Plamy, rozpad związku, kłopoty osobiste i załamka. A psycholog, że panikuję, moje plamy sa urocze :???: :?: chłopak nie był mnie wart a takie kłopoty osobiste to każdy ma. No ale ta na wieść o myslach samobójczych, uczuciach duszność i wrażenia że wszystko na mnie spada (budynki i drzewa, a niczego nie brałam ;) ) :drunk: wysłała mnie do psychiatry no i niestety musiałam łykać leki psychotropowe. Pomogły, ale odstawienie ich i zderzenie z rzeczywistością było bolesne, więc nie polecam. Za to poszukaj innego psychologa, może ktoś będzie lepszy. Z drugiej strony te baby nam dobrze powiedziały, od tego nie umrzemy...

Mi sie udało zyć z tymi plamami. Wiadomo, ze wolałabym być pięknie opalona i nie mieć żadnych łat, ale... lepsze to niż czerniak, ropnie skóry i inne dziadostwa.
Ja znam jedyną receptę na akceptację takich rzeczy jak bielactwo - zapomnieć o sobie. Najpierw byłam wolontariuszką chorych dzieci, bardzo chorych, uposledzonych psychicznie, fizycznie, z niedowałdem mieśni, autyzmem, zespołem Downa, na wózkach a często dzieci, którym smierć pukała do okien. Przy ich problemach mój był śmieszny.
Potem pracowałamna radioterapii. Są nowotwory do wyleczenia, o łagodnym przebiegu i tutaj wszystko ok. Ale są raki żrące po kawałku, czasem zadbana pulchna kobieta w ciągu miesiąca przeradza się w chudą, leżącą jak kukiełka postać.
Są ludzie, którzy mają na skórze o wiele gorsze rzeczy, niż my! Są ludzie którzy gniją po kawałku, odpada im nos, sutek czy ucho. Rak odbytu wygląda jak zgniły kalafior, śmierdzi i boli. No i rak może zabić. A bielactwo nie.

Ja wiem, że chcielibyśmy być ładni, ale na prawdę czasem lepiej mieć plamki...

No i w końcu dziecko. Po urodzeniu małej pierdoły nie są ważne. Na poczatku nieprzepspane noce i ssące malenstwo, potem spacery, kupki, zupki. Jakoś na końcu myślałam o tym czy widać mi plamy czy nie.
Ostatnio byłam z małą na basenie. Musiałam uważać czy się nie przewróci, nie podtopi, nie uderzy. Co kwadrans ukradkiem zerkałam czy wszyscy się na mnie gapią. Białe plamy, nadawga, brzydki strój. O dziwo nie wszyscy. A może nawet nikt? :spoko:

No i odkąd zrobiłam tatoo na nodze to sobie wmawiałam, że każdy gapi się na niego, nie na plamy ;)
Ostatnio zmieniony przez alenda Nie 18 Lip, 2010 19:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
blackorwhite 

Dołączyła: 11 Mar 2010
Posty: 4
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 20:07   

alenda napisał/a:
wysłała mnie do psychiatry no i niestety musiałam łykać leki psychotropowe.
Też mnie wysłała do psychiatry i brałam leki.. ale mnie nie pomogły w ogóle.. Czułam się trochę jak narkoman, ręce mi się trzęsły, totalnie brak koncentracji! Aż w końcu odstawiłam bo p.psychiatra stwierdziła, że łącząc te leki z naświetlaniami u dermatologa może wydarzyć się coś złego.. Tak więc teraz zostałam bez żadnej pomocy.

alenda napisał/a:
Ja znam jedyną receptę na akceptację takich rzeczy jak bielactwo - zapomnieć o sobie. Najpierw byłam wolontariuszką chorych dzieci, bardzo chorych, uposledzonych psychicznie, fizycznie, z niedowałdem mieśni, autyzmem, zespołem Downa, na wózkach a często dzieci, którym smierć pukała do okien. Przy ich problemach mój był śmieszny.
Jestem też wolontariuszką i też na co dzień spotykam się z ludźmi, którzy są nieuleczalnie chorzy, a najczęściej spędzam czas właśnie z dziećmi upośledzonymi lub śmiertelnie chorymi, im moje plamy w ogóle nie przeszkadzają! Dlatego tak dobrze mi z nimi jest! Jak wracam z tych ośrodków to czuję się jakbym wracała z jakiejś odległej planety na której było dobrze mi jak w raju.. Wracam tutaj gdzie dla większości ludzi najważniejszy jest wygląd i tak oto wygląda selekcja.. Więc odechciewa mnie się wychodzić z domu, spotykać ze znajomymi... Chociaż większość twierdzi, że nie widać moich plam na pierwszy rzut oka... ale jednak nie POTRAFIĘ, już nawet nie chcę... Tak więc żyję chyba tylko dla tych uśmiechów dzieciaków...
_________________
I said if you're thinkin' of being my brother
It don't matter if you're black or white

Ooh, ooh
Yea, yea, yea now
Ooh, ooh
Yea, yea, yea now

It's black, it's white
It's tough for them to get by
It's black, it's white, whoo!
 
 
monika32 

Dołączyła: 15 Lip 2010
Posty: 30
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 21:00   

DAMY rade...ja tez mam bielactwo i zlewam to ...co mam zrobic OKA NIE WYŁUSKAM BOKU NIE WYRWE :hahaha:
 
 
Merry 

Dołączyła: 12 Lip 2010
Posty: 14
Wysłany: Nie 18 Lip, 2010 22:58   

Dokladnie Alenda, dziecko wiele zmienia. Gdy moje mialy okolo roku, a zazwyczaj przypadalo to w wakacje, to obserwowalam swiat do wysokosci metra nad ziemia. Wiec nie wiem,czy mi sie ktos przygladal czy nie:)
W akceptacji baaaaardzo pomogl mi moj partner, ktory na moje jeki niezmiennie odpowiada " jestes biala i co z tego." no wlasnie, co z tego.
Na to jakos nie umialam odpowiedziec sensownie.
A ze zawsze mialam ciagaty w klimaty ghotic i metalu to w zasadzie bladosc jest tu mile widziana.
Teraz,na mojej cudnie bialej skorze rozwazam czarny tatuaz.
Owszem,wiem,ze ludzie mi sie przygladaja, uzywam podkladu,ale niewiele ciemniejszego od mojej naturalnej cery.
Dodatkowo mam tradzik rozowaty i glownie walka z nim pochlania moja uwage. Wpadlam kiedys do dermatologa prawie krzyczac, ze " pani doktor , ja rozumiem,ze mam biale plamy ale rozowych juz nie wytrzymam":)
Cale zycie jestem szczupla i nigdy jakos nie sadzilam,ze otylosc moze byc problemem podobnym w pewnym sensie do bielactwa. Dopiero rozmowa z moja otyla kolezanka uswiadomila mi,ze ona tez sie nie rozbiera latem, tez nie kapie sie w miejscach publicznych itd itp.
Owszem,niby da sie schudnac.ale nie zawsze:)
Mam wrazenie,ze majac bielactwo, jestesmi hm,lepsi.bardziej"fajni"? Bardziej inteligentni emocjonalnie?
Obawiajac sie cale zycie reqkcji ludzi na nas potrafimy dobrze wyczuwac ich nastroje.
A, a myslal ktos z Was o pracy w Skandynawi gdzies? Ja mam plan!
Na emeryturze jade na Islandie:)
Pozdrawiam goraco!
_________________
Merry
 
 
Abi 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 542
Wysłany: Śro 11 Sie, 2010 23:10   

Nakpotan, Abi Ci nic nie załatwi :P co najwyżej, jak już wymyślę lek, to dostaniesz go ode mnie w prezencie ;)

wiecie co ja się kiedyś strasznie przejmowałam, jako nastolatka, wiadomo, unikałam sytuacji, kiedy musiałabym odsłonić ręce i nogi, nabawiłam się poważnych problemów ze sobą, ponieważ wychodziłam z założenia, że skoro skórę mam nieidealną, to wszystko inne we mnie idealne być musi, heh

ale poradziłam sobie i dzięki temu jestem o wiele silniejsza i mądrzejsza, jakkolwiek niemądrze i pospolicie by to brzmiało

nie warto zasłaniać się chorobą przed życiem, to nie skóra Wam je niszczy, tylko Wasza głowa

Nakpotan ma rację i Alenda również, to tylko skóra innego koloru, chyba nie jesteście rasistami? :>

ja nie będę udawać, że bielactwo nie stanowi dla mnie problemu, wtedy by mnie tu nie było, stresem dla mnie było pójście teraz na obronę w spódnicy i cienkich rajstopach, ale poszłam i nikt niczego nie zauważył

nie opalam się, smaruję ciało filtrem, ale to nie jest przecież jakoś szczególnie kłopotliwe, robię to, co robi każdy "normalny" człowiek

odbierać sobie życie przez bielactwo? straszne marnotrawstwo

każdy musi do tego dojść sam, ja sobie tu mogę pisać, ale trzeba robić swoje, ułożyć sobie życie
żeby bielactwo nie było wygodną wymówką dla nicnierobienia, niewchodzenia w bliższe relacje z ludźmi

za 20 czy 30 lat stwierdzicie, że przebarwienia na skórze to wielkie nic, nic nie znaczą, nic nie zmieniają, wtedy zrozumiecie jak wielką stratą było życie na pół gwizdka przez tę chorobę, szkoda by było co?

trzeba się przemóc i żyć normalnie, na początku to nie jest łatwe, ale da się

życzę Wam tego z całego serca i kończę moje nudne nocne wywody :)
Ostatnio zmieniony przez Abi Śro 11 Sie, 2010 23:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gallus 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 192
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 10:46   

AMEN!
Abi brawo ;)
 
 
Kalina111 
...nadzieja....


imie: Karolina
Dołączyła: 16 Wrz 2009
Posty: 110
Skąd: ...
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 20:44   

ale smutno:(:(
_________________
Kalina
 
 
Arikuzu 

pomogl: pomogl
imie: Sebastian
Dołączył: 24 Sie 2010
Posty: 7
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 22:08   

myslę, że nie warto odbierać sobie życia, w końcu mamy tylko jedno.
też jest mi ciężko (pewnie każdemu z nas jest), ale o samobójstwie nie myslałem, choć miałem jakieś poronione myśli, że już wolałbym jakiegoś raka, pomęczyć się i spokój (pewnie jakbym go rzeczywiście miał to wolałbym bielactwo ;) ).
tak mi się jakoś ostatnio porobiło w życiu, że zostałem z tym sam i nawet nie mam z kim pogadać (no teraz mam Was :P) więc łatwo nie jest, ale w myśl tej zasady: http://demotywatory.pl/19...oimi-problemami dam sobie radę i sam o siebie zadbam (jakbym miał inne wyście ;P).
bądź silna :zdrówko:
 
 
Gallus 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 192
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 22:21   

i alleluja! demot wymiata ;)
 
 
Kumciaki 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Lip 2009
Posty: 253
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 23:01   

Dla mnie myśli o samobójstwie z powodu bielactwa to lekka przesada. Wszystko rozumiem. Ale żeby sobie życie odbierać? To praktycznie tylko te 2 miesiące wycięte z życia, jest ciężko. Więcej wiary.
Abi ma rację to nie skóra niszczy nam życie tylko nasze myśli, o tym co inni powiedzą,że źle wyglądamy itp. Wyglądamy "inaczej", ale nic nas nie boli. Tylko myśli bolą;) Więc zróbmy coś z nimi. Więcej optymizmu proszę :mrgreen:
_________________
"Muszę ruszyć z miejsca,
pój?ć na spotkanie własnego spełnienia."
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Nie 29 Sie, 2010 01:07   

OPTYMIZMEM od kilku ( kilkoru ? kilkorgu ? ) z NAS zawiało ( powiało ? ) bo zbliża sie jesień. Kiedys najgorsza moja pora roku. Kochalem WIOSNE a LATO bylo moim ZYCIEM !. dzis NIENAWIDZE LATA.

Chcialbym ,aby ten OPTYMIZM był w WAS ( w NAS ) za poł roku , jak przyjdzie wiosna a z nia pojawią sie ..jak to zazwyczaj bywa nowe , nasze ukochane , wyczekiwane i wytesknione ...................plamki .........
_________________
``Nie pozostało mi nic tylko wiara `` Robert Smith
--
``Nie mów mi o bluĽnierstwie człowieku! , uderzyłbym słońce gdyby mnie znieważyło`` Herman Melville ``Moby Dick``
 
 
smoq 

imie: m
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 5
Wysłany: Nie 29 Sie, 2010 09:56   

Wiedźmin też miał bielactwo nabyte! :D no i co Wy na to? :P
_________________
:)
 
 
nakpotan 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 337
Wysłany: Nie 29 Sie, 2010 12:34   

Wiedźmin jest postacią fikcyjną ..my niestety ŻYJEMY.
_________________
``Nie pozostało mi nic tylko wiara `` Robert Smith
--
``Nie mów mi o bluĽnierstwie człowieku! , uderzyłbym słońce gdyby mnie znieważyło`` Herman Melville ``Moby Dick``
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo